#metalpany

12 posts · Last used 14d

Back to Timeline
Jakub Rojek @SceNtriC@101010.pl · Jul 31, 2026
Replying to @SceNtriC@101010.pl
  • Muse, album "The Wow! Signal" - Muse jak to Muse, album poprockowy (jest trochę gitary), czuć kosmos, jest trochę chwytliwych melodii i ogólnie da się tego posłuchać. Spodziewałem się, że będzie gorzej. Tutaj CC dla Oli, której handle'a nie pamiętam (a nie mogę znaleźć), ale wiem, że jest fajną Muse.

  • Volahn - totalna demolka, bestialstwo i dzikość. To jeden z zespołów z tzw. Black Twilight Circle, czyli nieformalnej grupy zrzeszającej zespoły z Kalifornii, głównie pochodzenia meksykańskiego lub gwatemalskiego, których tematyką są czasy Azteków itd. Trzeba też uczciwie przyznać, że to zespoły hermetyczne, dzikie i, niestety, o zabarwieniu NSBM. Ale oceniam muzykę, a ta jest... mało przystępna i intrygująca.

  • Ancient Torment - kolejny dobry amerykański zespół blackmetalowy (USBM). Aczkolwiek niczym się nie wyróżniający.

(3/3)

@muzykametalowa@fedigroups.social #muzyka #Metal #MetalPany #BlackMetal

0
1
0
Jakub Rojek @SceNtriC@101010.pl · Jul 31, 2026
Replying to @SceNtriC@101010.pl
  1. Geheimnisvoll, album "Pale Triumph of the Hidden Flame" - piękna płyta. Jedna z tych, gdzie trudno wyróżnić konkretne utwory i zamiast tego lepiej posłuchać całości. To taki amerykański black metal z pogranicza atmosfery, przestrzeni i melodyjności. Coś jak Winterfylleth, tylko szybsze, z bardziej powtarzającymi się riffami, jednostajny, ale cudowny w tym, co robi.

  2. Black Witchcraft, album "Stare into the Blackest Depths of Hell" - bardzo dobry black metal w nurcie "korzennym", czyli nawiązującym do szmatana. Szybkie, agresywne, niezwalniające, buzujące, trochę straszne i dające porządną dawkę adrenaliny. To zresztą zespół z Torunia. Nowsza płyta, "Ex Ossibus Templum Ei Erigemus" ma już nieco inny klimat - to nadal dobra muzyka, ale już widać, że panowie chcieli kombinować, dodać klimatu. Paradoksalnie pierwsza płyta ma dla mnie więcej atmosfery mroku, druga to raczej "huzia na kościoły".

Wyróżnienia:

  • Witch Burial, album "Maleficium" - porządny, już nieistniejący black metal z USA. Taki dość przebojowy.

  • Keitzer (nie mylić z Ketzer) - tym razem death metal z Niemiec i znowu po prostu porządne, solidne, mocne granie bez wirtuozerii, po prostu dobrze dające po uszach. Słuchałem głównie najnowszej płyty, "Pandemonium Humanitas".

  • False - już nieistniejący zespół blackmetalowy z Minnesoty, który grał długo, ale nie nudził. Muzyka ma w sobie ten ból i zaciętość, choć czasem nieco przeciąga. Zaskakująco mi się podobało jak na moje gusta.

  • Sienna Spiro - usłyszane w radio, potem przesłuchane i gdyby nie początek debiutanckiej płyty, to byłoby super. Nie wiem, jak określa się ten gatunek, bo zwykły pop to nie jest, a czysty jazz też raczej nie, ale spodziewajcie się klimatu wokalistki stojącej na scenie w klubie nocnym i śpiewającej przejmującym, łamiącym się głosem do kotleta. Dobrego kotleta.

(2/3)

@muzykametalowa@fedigroups.social #muzyka #metal #MetalPany #BlackMetal

0
1
0
Jakub Rojek @SceNtriC@101010.pl · Jul 31, 2026

Jezu Chryste, ile tej muzyki dzisiaj dla Was mam. Dużo Ameryczki dzisiaj.

  1. Rove in the Dark - niestety, niewiele mogę na to, że często podoba mi się muzyka jakiegoś zespołu, a potem się okazuje, że to rosyjska (tfu!) kapela. Tak jest też tutaj, bo grają naprawdę fajny, melodyjny black metal, pełen pędu, trochę monotonnego, ale satysfakcjonującego wokalu i okazjonalnych melodii. To taki dość komercyjny BM muzycznie (nie ma tutaj dużo brudu), ale słucha się tego bardzo dobrze. Na razie wydali jedną płytę.

  2. Woe, album "A spell for the death of man" - niedawno pisałem o tym zespole, nie wiedząc, że to jedna z ważniejszych kapel dla amerykańskiego black metalu. Teraz już wiem i wróciłem do ich (a raczej jego, bo wówczas był to solowy projekt) debiutu i potwierdzam, że nie jest to black metal wgniatający w ziemię intensywnością, ale mimo wszystko robi przyjemną ścianę dźwięku i nie jest taki mdły.

  3. Bosse-de-Nage, album "Further Still" - uściślijmy jedną rzecz: to nie jest zespół i muzyka, którą polubiłem od razu. Dopiero płyta "Further Still", a wcześniej końcówka "All Fours" przypadły mi do gustu wirtuozerią na perkusji i darciem ryja. To post-black metal, ale nie taki gaze'owy (jak Deafheaven), nie ze ścianą dźwięku, tylko właśnie taki, w której wokalista się wydziera, a instrumentaliści starają się wycisnąć dużo pojedynczych dźwięków w krótkim czasie. I jeśli znajdą balans, to jest super.

  4. Uncle Acid & The Deadbeats, album "Blood Lust" - zaskoczyło mnie zupełnie, bo nie lubię doom metalu, aczkolwiek w MA widnieje przy tym jeszcze "psychodelic rock" i to bardzo pasuje do tej bujającej muzyki z wwiercającymi się riffami. Nie jest to wcale takie wolne. Aczkolwiek przyznam, że przesłuchałem kawałki innych płyt i już tak mi nie przypadły do gustu. Dzięki @frozette@mastodon.online za polecenie :)

(1/3)

@muzykametalowa@fedigroups.social #muzyka #Metal #MetalPany #BlackMetal

0
1
1
Jakub Rojek @SceNtriC@101010.pl · Jul 26, 2026
Książka w stylu "Black Metal. Ewolucja kultu", czyli bardzo dobra. Aczkolwiek początek mnie zniechęcał, bo wydawało mi się, że autor idzie wręcz na konfrontację z czytelnikiem i chce pokazać, że będzie ostro. A jest w porządku, inny klimat USA niż Europy, może trochę mniej historii, niektóre zespoły faworyzowane, ale czytało sie bardzo dobrze. Zachęca do poznania zespołów. https://lubimyczytac.pl/ksiazka/usbm-amerykanski-black-metal-rewolucja-w-tozsamosci/opinia/99869209 @muzykametalowa@fedigroups.social #muzyka #MetalPany #Metal #BlackMetal @ksiazki@fedigroups.social #książki @bookstodon@fedigroups.social #bookstodon #Książkodon #FediKsiążki #czytam #Readlist2026PL
0
2
0
Jakub Rojek @SceNtriC@101010.pl · Jul 24, 2026

Znowu mam dla Was trochę rekomendacyji muzycznyjych metalowyjich. Zapraszam.

  1. Suremad - wydali niedawno nowy album "Memento Mori" i jest to dobre. Może nie tak wyśmienite, abym się zachwycał i mówi "on nom nom", ale to black metal bliski temu, co lubię, z odpowiednim poziomem agresji, wściekłości, blastowania, a jednocześnie próbują kombinować. Słychać też kiepską produkcję, ale znowu - nie tak kiepską, aby to przeszkadzało. Do tego są momenty, w których słychać Francję, mimo że to niemiecka kapela, a jak wiecie, lubię Francję w black metalu.

  2. Necroligion, EP-ka "Necroligion" - o, Boziu. Brytyjski nowy black metal, ale dla panów to nie pierwszy zespół. Solidny black z małą ilością zwolnień tempa, ale też wokalem ociekającym agresją. A ten długi skrzek w "Spiritual Declension"... Wiem, że techniką fryscreamową nie jest to aż tak trudne, ale i tak rzadko się to słyszy w tym gatunku.

  3. Krieg, album "The Black House" - rzadko boję się czy wzdrygam podczas słuchania muzyki, ale tutaj się to udało i nawet podskoczyłem na krześle, gdy wokalista zaczął się drzeć podczas, gdy pracowałem. Klimat niesamowity, uwypuklony przez specjalnie złą produkcję, z ciągłym niepokojem w postaci blastów i tumultu, którego dobrze nie słychać, ale wiemy, że tam jest. A sam Krieg to jedna z ważniejszych grup amerykańskiego black metalu, taki klasyk. Z innych płyt, które słuchałem, polecam jeszcze "Destruction Ritual", ale np. "Blue Miasma" mnie wynudziło.

  4. Extirpation - niby nic takiego, bo kolejny black/thrash z wysokim wokalem (tym razem z Włoch). Ale jest w tej muzyce coś tak energicznego, żywego i prostolinijnego, że aż zacząłem podrygiwać na krześle i machać głową podczas słuchania, co mnie się naprawdę rzadko zdarza. Rewolucji tutaj nie ma, a i z tego nurtu znajdziecie dużo lepszych zespołów (choćby Hellripper), ale jest to po prostu dobre i chwyciło od razu

(1/2)

@muzykametalowa@fedigroups.social #muzyka #Metal #MetalPany #BlackMetal

0
1
0
Jakub Rojek @SceNtriC@101010.pl · Jul 24, 2026
Replying to @SceNtriC@101010.pl

Wyróżnienia:

  • Nihilistik - chciałem napisać, że dobrze zapowiadający się zespół z USA, ale wydali tylko jeden singiel "Darkness from the Light" i to w 2020 roku. Tym niemniej, jest to niezły kawałek muzyki, więc warto "obserwnąć".

  • Niveous - klasyczny black metal z rzężącym wokalem, bardzo w skandynawskim stylu, mimo że to zespół z USA i to stosunkowo nowy, bo rozpoczynający swoją przygodę w 2024 roku. Jeśli ktoś lubi takie niemelodyjne, klasyczne granie, to będzie mu pasować.

  • Judas Iscariot - powiem szczerze, że odsłuchałem (drugi raz) trochę z poczucia powinności, jako że chciałem lepiej poznać ten projekt. Nie sądziłem, że mi się spodoba, bo nie przepadam za klasyką BM i w dodatku kiedyś już się odbiłem. Ale nie było tak źle, a nawet na swój sposób przyjemnie. To taka muzyka, gdzie czuć ząb czasu, ale też pasję i niechęć do robienia czegoś przebojowego. Ma swój urok i wiem, że dla wielu jest to ważny rozdział.

  • Hemlock, album "Funeral Mask" - nie mogę sobie odmówić złośliwości, ale to brzmi jak coś, co sam bym mógł nagrać, gdybym umiał nagrywać i nie bał się o aparat mowy :wink:

  • Mordhell, album "Nekro Desecration" - zaskakująco dobrze się słucha tego brudnego black metalu z Polski, po prostu solidna robota i rozrywka, bo to prosta muzyka. Piszę "zaskakująco", bo po tytułach utworów i klimacie myślałem, że będzie tutaj tylko szokowanie (czego nie lubię), ale jednak są też dobre dźwięki. Ale to faktycznie raczej dla tych, co lubią lata 90.

(2/2)

@muzykametalowa@fedigroups.social #muzyka #Metal #MetalPany #BlackMetal

0
0
0
Jakub Rojek @SceNtriC@101010.pl · Jul 22, 2026
A dzisiaj w pracy projektowanie systemu IT przy słuchaniu Kriega na słuchawkach (dokładniej płyty "The Black House", "Blue Miasma" i "Destruction Ritual"). Nie powiem, surrealistyczne uczucie, nawet dla mnie. Jakbym słuchał kogoś umierającego w męczarniach. Tymczasem parę metrów dalej koledzy na głośniku mają "Everytime we touch" zmiksowane do wersji z beatem. @muzykametalowa@fedigroups.social #muzyka #Metal #MetalPany #BlackMetal
0
3
0
Jakub Rojek @SceNtriC@101010.pl · Jul 17, 2026
Replying to @SceNtriC@101010.pl

Wyróżnienia:

  • Urocyon - amerykański BM, ale z tych atmosferycznych. Ale znowu nie tak atmosferycznych, bo jednak czuć, że to normalny black metal. Ale jednak otulający atmosferą. Ale nie tak, jak inne otulające atmosfery. Po prostu utwory trochę się ciągną i jest potencjał na ścianę dźwięku, więc polecam. Także split z Mo'ynoq.

  • Mo'ynoq - i właśnie ten drugi zespół opiszę, bo ten gra podobnie, ale bardziej brutalnie, "dobitnie" i tak jakby straszniej. Na pewno te dwa zespoły warto sprawdzić razem, choć Mo'ynoq być może nawet bardziej.

  • Hierophany, album "Tenebrario" - meksykański black metal z gatunku tych natchnionych, potężniejszych, skupionych na atmosferze, ale bardziej katedralno-rytualnej. Jest czasem niepokój, nie ma wielkiej agresji i mimo że to nie jest do końca to, czego słucham, to wysłuchałem z pewną przyjemnością. Tam się kotłuje, ale w "zrozumiały" sposób.

(2/2)

@muzykametalowa@fedigroups.social #Metal #Muzyka #MetalPany #BlackMetal

0
1
0
Jakub Rojek @SceNtriC@101010.pl · Jul 17, 2026

W tym tygodniu sporo rekomendacji zespołów, które są jakoś ze sobą związane. No to zacznijmy.

  1. Drunemeton - aż mnie zdziwiło, że to rosyjskie (buuu). Bardziej kojarzyło mi się ze Stanami Zjednoczonymi. Mamy tutaj ciągłe blackmetalowe "patataj", melodie, blastowanie w odpowiednich momentach i to wszystko tworzy pewną całość, która szybko płynie przez całe utwory. Nie jest to wolne, zdecydowanie. Klimaty pogańskie, ale zdecydowanie muzycznie blisko temu do leśnego lub przestrzennego black metalu (w zależności od utworu). Mimo że utwory są dłuższe, to nie ma tutaj nudy.

  2. Black Hate - black metal związany z zespołem Hierophany, o którym piszę niżej i o dość zawiłej historii. W jej wyniku wczesny i środkowy okres twórczości nie podoba mi się w ogóle albo bardzo średnio (część jest wręcz dla mnie niesłuchalna). Za to płyta "Via Purgativa: [i dalej nie chce mi się pisać]"... Czysta nienawiść, gniew, wywoływanie przerażenia i robienie atmosfery w taki sposób, że to nie nudzi, tylko nakręca dalej. I wcale to nie jest jakaś szybka muzyka.

  3. Nightpath, album "The Night's Path" - świeżynka z Meksyku, blackmetalowy zespół grający... porządnie. To taki black/death, czuć w tym moc, wściekłość, ale też widać, że nie starają się być jednowymiarowi. Jest dobrze (może nie bardzo dobrze), a jest szansa, że się wyrobią. Warto dać szansę.

(1/2)

@muzykametalowa@fedigroups.social #muzyka #Metal #MetalPany #BlackMetal

0
2
0
Jakub Rojek @SceNtriC@101010.pl · Jul 10, 2026

Słuchałem sporo w tym tygodniu, ale niespecjalnie mi coś wpadało w ucho. Ale wpadało, ale nie na tyle, aby o tym napisać. Stąd tylko cztery propozycje, ale może to i lepiej (także dla mnie).

  1. Fogos, album "Of Wyrm and Men" - pisałem o tym zespole ostatnio, gdyż zapoznawałem się z ich debiutem, oczekując na tegorocznego pełniaka. Nie dość, że się nie zawiodłem, to jeszcze uważam, że jest lepiej. Mięsisty black metal z brakiem hamulca, porządnie wyprodukowany, wiedźmowym wokalem, melodiami... Bardzo fajnie, choć wyjątkowo nieudane są tutaj wstawki śpiewane (ale jest ich mało). Bardzo równa płyta, trudno wyróżnić lub zbesztać jakiś utwór.

  2. Beauty Must Die - rosyjski (buuuu...) black metal (jeeee!), który balansuje na granicy tradycyjnego BM z zacięciem atmosferycznym, ale z nowoczesnym podejściem do tej muzyki. Bardzo fajnie to brzmi, choć czasem niepotrzebnie zmieniają zupełnie nastrój w pojedynczych kawałkach, przez co trudniej coś wybrać na playlistę. Mocne blastowanie miejscami, bardzo fajne.

Wyróżnienia:

  • Morgal, EP-ka "Morgal" - wiem, że pisałem o tym zespole już ostatnio, ale ten ich debiut w postaci EP-ki jest tak prosty i skuteczny, że aż nostalgiczny. Bez kombinacji, po prostu dobry black metal.

  • Venereal Baptism - muzycy mają dziwne ciągoty do tematów chorób wenerycznych... Ale to jest brutalny, wściekły, "deathowy" black metal (nawet bardziej death niż black), który zapewnia energię. Prosto z Ju-Es-Ej.

@muzykametalowa@fedigroups.social #muzyka #Metal #MetalPany #BlackMetal

0
0
0
Jakub Rojek @SceNtriC@101010.pl · Jul 03, 2026
TAK JEST, dzisiaj w końcu zmieściłem się w jednym poście z rekomendacjami! Inna sprawa, że nie słuchałem za dużo, ale to nieważne. 1. Ill Tidings, album "Seeds of true Rebirth" - próba ściany dźwięku (tzn. próba ciągłego blastowania), talerzyki, ale z zamiarem zrobienia czegoś innego z gitarami, darcie mordy i brzmi to tak niemiecko... Byłem blisko - to black metal z Austrii. Warto dać szansę. A tak w ogóle album "Hymns to Demise" też jest dobry, chyba bardziej "mroczny" niż "Seeds,,,:, 2. Nunslaughter, album "Satanic Chaos Legions" - całkiem bujający death metal, bardzo bluźnierczy (to już ten poziom, w którym odczuwam pewien dyskomfort, mimo że nie wczytuję i nie wschłuchuję się w teksty), muzycznie bardzo dobry i to mimo iż nie wychodzi poza standardy deathmetalowe. 3. Forsman - kliknąłem zupełnie przypadkiem i zostałem. Islandzki black metal, wokal tak zły, że aż słuchacz się boi, panowie bardzo starają się robić niemonotonną muzykę, jest też zaangażowanie klimatyczne (że tak górnolotnie napiszę), czasem blastowanie. Nadal wolę zespoły w rodzaju Misthyrming, ale Forsman też będzie ekipą, której kolejnych wydawnictw będę wypatrywał, bo to po prostu muzyka ciekawa, ale nieprzekombinowana. A w ogóle to pierwszego pełniaka wydali w zeszłym tygodniu. Wyróżnienia: - Epikoros, album "Black Sun Eclipse" - pierwszy pełniak amerykańskiego projektu blackmetalowego, pełny szybkości, brutalności, wściekłości. Nie jest to "niesamowite", ale jest dostatecznie solidne, abym się mógł z czystym sumieniem tym z Wami podzielić. - Morgal - Finlandia. Czemu mnie to nie dziwi. Ostry black metal (nawet black/thrash), z wysokobrzmiącymi melodyjkami, bardzo agresywny, bardzo natarczywy, bardzo bezkompromisowy. @muzykametalowa@fedigroups.social #muzyka #Metal #MetalPany #BlackMetal
0
0
0
Jakub Rojek @SceNtriC@101010.pl · May 06, 2026
No to mnie mocno zaskoczyli - Alissa White-Gluz (wcześniej wokalistka w #ArchEnemy) dołącza do #Dragonforce. Występowali już razem, ale dla mnie to o tyle niezwykłe, ze przecież Alissa jest znana z growlu, a Dragonforce to przecież ultra power metalowy speedsterowy twór, w którym najważniejsi są gitarzyści. Jak to połączą - nie wiem, bo jeśli chcą iść w growl, to mi to nie pasuje, a jeśli ma być żeński czysty wokal, to jest to niewykorzystanie potencjału Alissy. metalnews.pl/newsy/alissa-white-gluz-wokalistka-dragonforce/ @muzykametalowa@fedigroups.social #muzyka #Metal #MetalPany
1
8
2

You've seen all posts