#koszykowka

3 posts · Last used 11d

Back to Timeline
Jakub Rojek @SceNtriC@101010.pl · Aug 03, 2026
Zaczęło się bodajże od żartu Leszka Milewskiego - na stronie PLK jest symulator koszykarza, bardzo prosta gra o karierze w tym sporcie w polskich warunkach. Do przeklikania w kilkanaście minut i powiedzmy, że klimat śmieszno-smutny :) https://symulator.plk.pl/ #gry #giereczkowo #sport #Koszykowka #PLKpl
0
0
0
Robert A.Mason @mason@f-t.net.pl · Jul 27, 2026
Niestety, książka "Mistrzowie gry. Historia NBA w 75 opowieściach o legendarnych zawodnikach" rozczarowała mnie. Włącznie z tym, że momentami zgrzytało mi tam pod kątem językowym. Spodziewałem się jakichś ciekawych historii, a dostałem... nawet nie wiem za bardzo co. Rozdziały poświęcone danym zawodnikom podzielone są na dwie części: wprowadzenie przedstawiające ich sylwetkę i krótką wymianę zdań Phila Jacksona i Sama Smitha na temat tych zawodników. Zacznę od wymiany zdań - bardzo niewiele jest w tej książce historyjek zamkniętych od A do Z, one w większości wyglądają jak opowieści dwóch przyjaciół przy piwie - pourywane, niedopowiedziane, czasem powtarzane parokrotnie, czasem banalne i ogólnikowe, a momentami wręcz niezrozumiałe dla kogoś nie siedzącego w temacie. Przede wszystkim widać, że na tematy niektórych zawodników panowie nie mieli nic ciekawego do powiedzenia, więc mówili oczywistości. Także w teorii obiektywne przybliżenia sylwetek zawodników i ich osiągnięć moim zdaniem są zbyt subiektywne i niekompletne. Zastanawiam się dla kogo może być ta książka - i nie wiem. Dla mnie, jako fana koszykówki mogłaby być odchudzona o 3/4 (lub więcej) i niewiele bym stracił. Ktoś nie siedzący w temacie będzie miał problem ze zrozumieniem wielu istotnych rzeczy, o których wspomina się zdawkowo, mimochodem, a nie są powszechnie znanymi faktami. #NBA #koszykówka #SQN #Książka #sport @ksiazki@fedigroups.social
0
0
2
Robert A.Mason @mason@f-t.net.pl · Jan 29, 2026
Jeśli chcecie poczytać bajki na dobranoc, to polecam Wam przejrzeć wypowiedzi kibiców (a czasem nawet zawodników) NBA lat 90. Normalnie nie dyskutuję pod postami niesubskrybowanych kont, które podsuwa mi algorytm Facebooka, ale bywa, że je czytam. No i dziś nie zdzierżyłem widząc kolejny, nie zliczę który raz, bajkę o tym jak to kiedyś zawodnicy spędzali całe kariery w jednym klubie NBA, jak byli lojalni, itp. No nie, kuźwa! Jeśli przejrzycie sobie kariery zawodników, którzy trafili do Hall of Fame, to nie wiem czy znajdziecie tam 10% takich, którzy grali tylko dla jednego klubu. Odsetek wśród pomniejszych zawodników będzie z pewnością jeszcze niższy. Do tego w tamtych czasach wielu zawodników nie zmieniało klubów nie dlatego, żeby byli wierni organizacji, a dlatego, że wdupili się w wieloletnie kontrakty, z których nie mogli się wykręcić. Weźcie choćby Pippena, który fochował pod nieobecność Jordana niczym primadonna przez to, że Phill Jackson stawiał nieraz na Kukoca. Przykład Stocktona fajnie wygląda, ale to wyjątek. Podobnie Kobe. Natomiast wskazywanie Magica Johnsona, to przykład braku znajomości historii. Ten gość jako debiutant wycisnął od władz Lakers kontrakt, że "znienawidzili" go wszyscy koledzy w drużynie, a potem, kiedy okazało się jaka to perła, władze Lakers chcąc zabezpieczyć go dla siebie, podpisały z nim kontrakt na 25 lat za ogromne pieniądze! #koszykówka #NBA #Basketball #kibice
1
0
2

You've seen all posts