Robert A.Mason
@mason@f-t.net.pl
Profil osobisty, w zasadzie bez jakiejś jednej określonej tematyki, więc będzie tu misz masz różnych moich zainteresowań. Fantastyka, gry komputerowe, literatura, fotografia, czasem trochę polityki. Swoje zdjęcia wrzucam na Pixelfeda, tutaj tylko z rzadka je repostuję, żeby nie zasypywać "walla" fotami. Jeśli chcesz mnie obserwować - proszę bardzo, ale ostrzegam, że nie daję "follow za follow".
f-t.net.pl
Niestety, książka "Mistrzowie gry. Historia NBA w 75 opowieściach o legendarnych zawodnikach" rozczarowała mnie. Włącznie z tym, że momentami zgrzytało mi tam pod kątem językowym.
Spodziewałem się jakichś ciekawych historii, a dostałem... nawet nie wiem za bardzo co. Rozdziały poświęcone danym zawodnikom podzielone są na dwie części: wprowadzenie przedstawiające ich sylwetkę i krótką wymianę zdań Phila Jacksona i Sama Smitha na temat tych zawodników.
Zacznę od wymiany zdań - bardzo niewiele jest w tej książce historyjek zamkniętych od A do Z, one w większości wyglądają jak opowieści dwóch przyjaciół przy piwie - pourywane, niedopowiedziane, czasem powtarzane parokrotnie, czasem banalne i ogólnikowe, a momentami wręcz niezrozumiałe dla kogoś nie siedzącego w temacie. Przede wszystkim widać, że na tematy niektórych zawodników panowie nie mieli nic ciekawego do powiedzenia, więc mówili oczywistości.
Także w teorii obiektywne przybliżenia sylwetek zawodników i ich osiągnięć moim zdaniem są zbyt subiektywne i niekompletne.
Zastanawiam się dla kogo może być ta książka - i nie wiem. Dla mnie, jako fana koszykówki mogłaby być odchudzona o 3/4 (lub więcej) i niewiele bym stracił. Ktoś nie siedzący w temacie będzie miał problem ze zrozumieniem wielu istotnych rzeczy, o których wspomina się zdawkowo, mimochodem, a nie są powszechnie znanymi faktami.
#NBA #koszykówka #SQN #Książka #sport @ksiazki@fedigroups.social