17 lipca prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację Kodeksu karnego dotyczącą patostreamingu. Nowe przepisy obejmują również internetowe treści pokazujące przemoc wobec zwierzęcia z naruszeniem prawa. Ustawa została ogłoszona 23 lipca i wejdzie w życie po 30 dniach (Dz.U. z 2026 r. poz. 988). Osobie, która w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej publicznie rozpowszechnia w internecie takie nagrania, będzie grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności. Odpowiedzialność może więc dotyczyć nie tylko zarabiania na transmisjach, lecz także wykorzystywania przemocy do zdobywania rozgłosu czy budowania internetowej popularności. Przepisy obejmą również materiały upozorowane, które mogą wywoływać przekonanie, że przedstawiają rzeczywiste krzywdzenie zwierzęcia. To ważna zmiana. Zwierzęta od lat bywają traktowane przez patostreamerów jak rekwizyty: zastraszane, drażnione, bite albo narażane na cierpienie po to, aby wywołać szok i zwiększyć zasięgi. Nowe prawo wyraźnie pokazuje, że rozpowszechnianie takich treści nie jest niewinną "rozrywką", lecz może stanowić przestępstwo. Nie zastępuje ono oczywiście odpowiedzialności za samo znęcanie się nad zwierzęciem – sprawca przemocy nadal może odpowiadać również na podstawie Ustawy o ochronie zwierząt. Co istotne, karane nie będzie dokumentowanie przemocy w celu jej ujawnienia i powstrzymania. Ustawa przewiduje wyjątki m.in. dla działalności informacyjnej, prasowej, edukacyjnej i naukowej oraz działań podejmowanych w interesie publicznym. Organizacje społeczne, dziennikarze i osoby zgłaszające przestępstwa nadal będą więc mogły gromadzić i publikować materiały służące ochronie zwierząt. #wimięzwierząt #patostreaming #zwierzęta #kodekskarny #ustawa