Czytam poważną książkę, cegłę, kolumbrynę, pani profesor napisała, o BigTechach, metadanych i inwigilacjach. Poważne wydawnictwo, Zysk i S-ka.
Czytam i czytam, i coś mi to pisanie w ogóle nie wchodzi, jakoś tak wszystko szorstko napisane, dziwne konstrukcje słowne aż kłują w oczy. Aż trafiam na taki kwiatek (mowa o okularach z kamerą):
"Projekt, wprowadzony z wielką pompą na wiosnę 2012 roku jako modny futurystyczny gadżet, szybko został uznany za kolejna koszmarną próbę napaści. Osoby noszące urządzenie nazywano "szklanymi otworami" (glassholes), a niektóre firmy wprost zakazały używania okularów w swoich obiektach"
Really? glassholes? "szklane otwory"?
No nie wierzę. Patrzę, czy tłumacz to może jakaś pani Zdzicha Dżipitowska, albo Zenia Dipelowska, ale nie, normalnie żywa osoba, Alicja Unterschuetz. Ups.
No słabiutko słabiutko, może jeszcze jakby to była książka kucharska to bym machnął ręką, ale "Wiek kapitalizmu inwigilacji" Shoshany Zuboff to chyba zbyt konkretny tekst, by tak po prostu przejść nad tym do porządku dziennego. Zwłaszcza że, o ironio, książka traktuje właśnie o tych wszystkich gigantach, wciskających nam do gardła swoje sztuczne inteligencje. Niektórym widać wcisnęli całkiem głęboko.
Czy serio to już tak teraz będzie? Że tłumacz wrzuca tekst w maszynę, poprawia przecinki i gotowe, drukujemy? Jesteśmy skazani na te wytwory-potwory słowno-składniowe, produkowane przez AI, bo tak jest szybciej i taniej? (nie wiem dla kogo taniej, książka kosztuje kilkadziesiąt złotych).
No i nie doczytałem do końca, bo to jest zupełnie nieczytalne, mimo tematu mocno na czasie. Pomijam już nawet trudny język i skomplikowane słownictwo jakiego lubi używać pani profesor, to dałoby się przeskoczyć, wiele poważnych książek było napisanych trudnym językiem i jakoś przebrnąłem. No ale nie. Nie tym razem.
#ai #aislop #ai_slop #Zuboff #tlumaczenie #czytałem #bigtech