@DalinarKholin@mastodon.com.pl
Post #1003011
2026-04-08 14:44 UTC
Replies (5)
-
@HaTetsu@mastodon.com.pl 2026-04-08 17:50
@DalinarKholin@mastodon.com.pl Ech, czuję to. Może nie tyle brak ikonki placebo (Play Protect to zupełne placebo jeżeli nie instalujesz aplikacji spoza sklepu Play), co brak sensownie działających i w miarę łatwych do skonfigurowania choćby przez zaawansowanego użytkownika zabezpieczeń przed scenariuszem "zaczęli exploitować desktopowe Linuxy i rodzic wszedł na nie tą stronę". Gdyby były ciaśniejsze uprawnienia we Flatpaku, to może czułbym się trochę lepiej (obecnie twórcy aplikacji nadal muszą otwierać wiele bardziej lub mniej oczywistych dziur, żeby wszystko działało), ale też choćby narzędzia do wykrywania coraz częściej pojawiających się metod zaszycia się w systemie są często kosztowne i budowane z myślą o serwerach w sieciach firmowych… Z tego, co sobie przypominam, dużym problemem z puszczaniem antywirusów w tle na nie-Windowsach jest to, że z powodu powszechnego skanowania plików przy otwarciu i nieco innego designu API, pod Windowsem programiści (ci muszący się martwić API Windowsa) są przyzwyczajeni do programowania w taki sposób, żeby antywirus nie spowalniał ich działania aż tak bardzo. Na Linuksie - niezbyt i dlatego włączenie ciągłego skanowania w tle w ClamAV tak bardzo spowalnia system.
-
@rafalstefaniak@mastodon.com.pl 2026-04-08 22:34
@DalinarKholin A dla mnie, dla odmiany, to była forma ulgi, zarówno w Linuksie jak i macOS. W latach Windowsa XP-8.1 antywirus to zawsze było utrapienie. Na XP najpierw Norton, potem mks_vir albo co kwartał zmieniane antywirusy dołączane do gazetek komputerowych. Wiecznie problemy z działaniem w tle, wiecznie zamulały, wiecznie problemy z odinstalowaniem. Na 7 chyba Avast a na 8.1 Comodo, który chyba naprawdę był czymś więcej niż ramożerną ikonką w zasobniku. Dlaczego chyba? Bo używając komputera od 2000 roku może wiedziałem ze trzy razy wirusa a Comodo zablokował jakiś syf ze dwa razy. Raz to klasyczny robak, tuż po podłączeniu do Internetu. Dwa to jakiś rodzaj malware'u wyswietlajacy okienka. Trzy to jakieś wyłudzenie, bo po włączeniu komputera pojawiało się okienko z danymi do przelewu i logiem policji. Amerykańskiej. Od dawna na Windowsie lecę na Defenderze i wystarczy. Ale są ludzie co lubią przepalać pieniądze dla uczucia bezpieczeństwa. Jedni bezmyślnie łykają suplementy, inni subskrybują antywirusy. Co im doradzić? W Linuksie i macOS ogarniaj soft z oficjalnych sklepów (w macOS da się nawet wyłączyć możliwość instalacji spoza sklepu). Nie instaluj czego nie musisz (90% softu dołączonego do systemu wystarczy). W Windowsie wystarczy Defender. A i najważniejsze: regularnie aktualizuj system.
-
@Lacze@hear-me.social 2026-04-09 00:35
@DalinarKholin Na Android „antywirus" nie działa, jest ściemą, jest zbędny. Jeśli chcesz bezpieczeństwa na Linux to na początek zachęcam do Fedora Silverblue. Stworzenia pendrive instalacyjnego za pomocą Fedora Media Writer (zamiast jakichś bubli). Upewnienie się że secure boot jest aktywny, weryfikacja jego aktywności po instalacji systemu. Stworzenie konta użytkownika bez uprawnień (w celu zwiększenia bezpieczeństwa). Instalacja Chromium lub Brave z pakietów, nie z Flatpak (ten ma słabszy sandboxing). Konfiguracja DNS, jeśli dbasz o bezpieczeństwo to Quad9. Aktualizacja BIOS. A jeśli na prawdę chcesz bezpieczeństwa to Secureblue oraz podążanie za instrukcją na ich stronie. Ps. Większość specjalistów / youtuberów czy prowadzących blogi w swoich poradniach pomija podstawowe kroki bezpieczeństwa jak weryfikacja sum kontrolnych ISO. Jeśli takie podstawy są pomijane i korzysta się z byle distro, to gdzie tu mowa o bezpieczeństwie. Więcej nagadałem tutaj: https://odysee.com/@%C5%81%C4%85cze:4/Linux-niebezpieczenstwo_1080p:0 Dwa słowa o anywirus na Android: https://odysee.com/@%C5%81%C4%85cze:4/apki2023-NIE-Meta:6
-
@emill1984@101010.pl 2026-04-09 12:29
@DalinarKholin to ja jestem jednak team brak antywirusa, nawet na Windowsie ;) owszem, kiedys placilem za jakies licencje, ale potem ograniczylem sie tylko do Defendera i wlasciwie to po jakims czasie nawet przestalem zauwazac jego istnienie - pomijajac, ze pluł sie o brak jakiegos ustawienia zwiazanego z RAMem, ktore sam, recznie zmienilem w BIOSie ;) wiec teraz, odkad jestem na Linuxie, nawet przez glowe mi nie przeszlo, zeby szukac jakiegos AV
-
@rbuzz@mastodon.social 2026-04-09 12:34
@DalinarKholin tak. Dlatego podstawowym wyposazeniem kazdego samochodu i autobusu jest spadochron. Ze tak pozwole sobie na brawurowa analogie...