#wod

3 posts · Last used 12d

Back to Timeline
merito @merito@mastodon.com.pl · Aug 03, 2026
Rejestracja oraz pierwsze tankowanie wodorowej Toyoty Mirai Toyota w końcu dotarła do Polski. Zanim to się stało na podstawie dokumentów opłaciłem VAT i cło i auto mogło już wyjechać z portu i przyjechać do mnie. Po przyjeździe zostawiłem ją w serwisie aut japońskich, specjalizującym się w Toyotach i Lexusach, dla którego hybrydy, jaką też jest Mirai, są codziennością. Auto swoje tam odstało, ale serwis zrobił co trzeba. Wymienił filtry powietrza układu wodorowego, inwertera, uzupełnili płyny chłodnicze ogniwa i inwertera i te rzeczy kosztowały jakieś grosze. Najwięcej, bo w sumie ponad 1000 zł kosztowało dostosowanie tylnych świateł do polskich wymogów. Wybrałem opcję modyfikacji tylnego reflektora i domontowania w nim światła przeciwmgielnego. Samej przeróbki dokonał zakład spod Poznania, ale pociągnięcie instalacji było najbardziej kosztowne. Gdy serwis dał zielone światło zacząłem załatwiać papiery. Na początek zgłoszenie do akcyzy formularzem AKC-U/S. Auta wodorowe są zwolnione z akcyzy, ale wniosek trzeba złożyć. Potem WZZA, czyli zaświadczenie o zwolnieniu z akcyzy potrzebne do rejestracji. Następnie przetłumaczenie faktury zakupu i kalifornijskiego tytułu własności u tłumaczki przysięgłej z angielskiego oraz dwóch dokumentów celnych z niderlandzkiego, bo auto przypłynęło do Rotterdamu. Oryginały tych dokumentów plus tłumaczenia oraz wniosek wystarczyły do czasowej rejestracji na miesiąc na czerwone blachy. Potem ubezpieczenie OC za trochę ponad 700 zł, ramki do tablic za 19,95 zł i w końcu mogłem zacząć jeździć moją wyczekaną zabawką. Kupiłem ją 13 lutego, a wsiadłem i odjechałem 29 lipca. Jeśli nie jesteś cierpliwy czy cierpliwa to taka zabawa nie jest dla Ciebie :P #wodór #paliwaalternatywne #toyota #mirai
0
2
0
merito @merito@mastodon.com.pl · Aug 03, 2026
Replying to @merito@mastodon.com.pl
Jeśli chodzi o tankowanie to też z przygodami. Wrocławska stacja Neso jedzie na oparach. Zatankowałem tam niecałe dwa kilo i więcej się nie dało. Infolinia powiedziała mi, że hydrolizer Neso nie działa, wodór sprowadzają z zagranicy, więc są go jakieś śladowe ilości. Sytuacja ma wrócić do normy w drugiej połowie sierpnia. Lepiej było na Orlenie w Wałbrzychu. Tam zatankowałem 2,2 kg, czyli też nie do pełna, ale tam tankują wodorowe autobusy miejskie i zapasy są uzupełniane co dzień-dwa, więc będę tam jeszcze próbował. W tym czasie pogadałem z pracownicą stacji, z kierowcą autobusu miejskiego który też przyjechał się tankować. Społeczność wodorowa trzyma się ze sobą ;) #wodór #paliwaalternatywne #toyota #mirai
0
1
0
merito @merito@mastodon.com.pl · Mar 14, 2026
Jak sprowadzić Mirai ze Stanów i dlaczego to może się opłacać Toyota Mirai II generacji wpadła mi w oko już przy premierze. Po pierwsze przez design, tak inny niż wydłużony Prius generacji pierwszej oraz oczywiście przez technologię. Duża, elegancka, nowoczesna, geekowska limuzyna - to zestaw dla mnie. Cena odpowiadała tym cechom, ponad 300 tysięcy to nie są pieniądze które chciałbym wydać na eksperyment z przemieszczania się, więc temat odłożyłem. W zeszłym roku przeczytałem artykuł na portalu autoblog.spidersweb.pl o wyprzedażach tego modelu jakie są w salonach. Ceny z katalogowych 318 tys. zł spadały do poziomu ok. 120 tys. zł, a i tak chętnych nie było. Gdzieś wspomniano, że używane na otomoto kosztują około 60 tys. zł, ale to i tak dużo jak na taką niewiadomą, więc chętni sprowadzają je ze Stanów za ok. 35 tys. zł. Wtedy zapaliła mi się lampka, że to budżet który mogę przeznaczyć na samochód, ponieważ czasem by mi się przydał, a definitywnie nie chciałem blachosmroda 😉 Poobserwowałem przez jakiś czas oferty na polskim rynku, były tam też oferty firm sprowadzających auta zza oceanu. Napisałem do jednej z nich. Odezwali się po paru miesiącach przesyłając kilka propozycji aukcji ze strony copart.com, na której jest mnóstwo samochodów po tzw. szkodzie całkowitej. Ponieważ mój tata jest lakiernikiem samochodowym, to żeby zaoszczędzić, szukałem oferty w której auto jest lekko obite, ale sprawne technicznie. Znalazłem takie na licytacji bez ceny minimalnej, ustaliłem mój limit, tak żeby z kosztami importu zmieścić się w 40 tys. zł i wysłałem. Ostatecznie kupiłem je za $3500, za tyle ubezpieczyciel czy kto to tam je sprzedaje się zgodził. Po opłaceniu ceny auta, transportu w USA, opłaty za prom na razie wydałem ok. 27 tys. zł. Ciąg dalszy w odpowiedzi #wodór #paliwaalternatywne #toyota #mirai
1
0
1

You've seen all posts