Nusquam tuta fides
@nusquam_tuta_fides@mastodon.com.pl
"[...] Czytałem gdzieś o diable z łacińskiej dzielnicy, który chciał chwacko pierdnąć, a puścił jedynie bąka płynnego, którym narobił sobie w gacie, a przeklinając zdradziecki swój tyłek, wykrzyknął w gniewie i zgorszeniu: "Nusquam tuta fides!" (Nikomu wiary już dać nie można!) [...]" P.T.N. Hurtaut, "Sztuka pierdzenia", 1751
mastodon.com.pl
Jeżdżę swoim nowym motocyklem już od kilku miesięcy, ale do tej pory jakoś się krępowałem go pokazywać. Nie wiem dlaczego - boję się, że pomyślicie, że zdziadziałem i kupiłem kredens? No dobra, kalendarza nie cofnę, ale jak zwykle, zadecydował przypadek - znajomy znajomego sprzedawał moto w dobrej cenie. A wiadomo, że zawsze lepiej z pewnych rąk i od motocyklisty, niż od januszka handlarza.
W każdym razie - tak, mam kredensa alias kanapowca. Kawasaki Vulcan, w tym roku stuknęło mu 26 lat. Jest woelki, ciężki, nieprzyzwoicie głośny i bardzo dziaderski. Ale również wygodny, prosty w naprawach i stanowi wdzięczne pole do popisu dla dłubacza takiego jak ja. Zaprzyjaźniliśmy się we trójkę - ja, on i pan śrubokręt :D
Pierwszym poważniejszym dodatkiem jest instalacja woltomierza. Jeszcze nie skończyłem, bo miesiąc mi zajęło skompletowanie samego miernika z trzech innych, żeby ładnie wyglądał. Nie sztuka założyć elektroniczny chiński szajs ani kupić gotowy za kilkaset złotych (bo te ładniejsze tyle kosztują). Napociłem się z budową i instalacją, ale myślę, że efekt jest wart włożonej pracy. #bikersofmastodon #motur #motocykl #kawasaki