Post #3803648
2026-07-14 08:09 UTC
Wakacjusze
Trasa, nawet dla kogoś jadącego odpowiednim sprzętem i tak doświadczonego jak ja, była trudna.
Potężny wakacyjny ruch zmieniających turnusy Wakacjuszy i bez nagłego załamania pogody był wymagający.
Deszcz niczym ołowianym kowadłem runął na rozgrzany asfalt, a z boku szkwałowy wiatr uderzył nagle bezlitosną pięścią Richtera… Reachera.
Szary mur wody przesłonił wszystko. Boczny prąd powietrzny powodowały dryf, niczym statku na morzu, kiedy wieje z trawersu, a mgły jak u Kinga podniosły się z rozgrzanego asfaltu i zasnuły wszystko to, co już i tak było niewidoczne.
Był środek dnia i kiedy pokonałem te dwieście kilometrów zalanej wodą, spowitej mgłami i przesłoniętej ścianą deszczu autostrady, mimo klimatyzacji – byłem lekko spocony, trochę z siebie zadowolony (ale bez przesady, w końcu to moja rola: pokonywać), ale i wytrącony.
Przez moment, kiedy turbiny się wychładzały, podzespoły strzelaniem blach i obudów wyrównywały naprężenia, oleje i smary stygły, a ciśnienie krwi w moich żyłach, wywindowane w rejony obserwowane zwykle tylko w morskich odwiertach roponośnych powoli opadało, w głowie miałem tylko jedną myślorefleksję:
No niestety, ludzie jednak są pojebani.
Kiedyś, gdy w samochodach nie było kilometrów światłowodów, procesorów, o których w programie Apollo nawet nie śniono, dziesiątek czujników sprawdzających wszystko – od jakości powietrza pod łokietnikiem aż po natężenie oświetlenia ambientowego…
Kiedy jeszcze nie pakowano wielkopowierzchniowych ekranów dotykowych, na których można śledzić najnowsze wpisy i rolki, a wentylowane, podgrzewane i wyposażone w masażystę fotele nie pozwalały się zanadto zrelaksować… Ludzie w samochodach sami musieli myśleć nad tym, co robią.
Dokonywać analiz i używać wbudowanych w głowy biologicznych procesorów, musieli.
Kiedy to człowiek, a nie narzędzie, byłby smart, każdy z tych dziewięćdziesięciu procent pojebów sprawdziłby, czy ma włączone światła odpowiednie do jazdy w takich warunkach.
#Motoryzacja #Technologia #bezpieczenstwo
Replies (1)
-
@mikokrol@mastodon.com.pl 2026-07-14 09:21
@szosami@mastodon.com.pl Coś się pogubiło w relacji człowiek - narzędzie. Zamiast wybierać określając cel i potrzeby, lecimy w wyścigu, kto dorwie lepsze lub droższe - taniej. Produkcja liftinguje i wzbogaca, konsument się jara, a często nie ma czasu ani chęci, żeby nauczyć się używać. Dotyczy aut, telefonów, aparatów foto, ale też informacji. Lubię jak ludzie używają, naprawiają i mówią - to dobry sprzęt, nie potrzeba mi lepszego. Zachwycały mnie Pandy 4x4 z lat '80 we Włoskich miasteczkach.