@nusquam_tuta_fides@mastodon.com.pl
Post #4494576
2026-08-11 08:13 UTC
@AubreyDeLosDestinos@101010.pl @emill1984@101010.pl Np. rdzenne języki Ameryki Północnej. Bez fachowego bełkotu - w takim języku całe zdanie może być jednym długim "słowem" (rozumianym jako ciąg dźwięków wypowiadanych bez przerwy).
Replies (1)
-
@AubreyDeLosDestinos@101010.pl 2026-08-11 09:28
@nusquam_tuta_fides@mastodon.com.pl @emill1984@101010.pl Swoją drogą, podział na słowa to też jest konwencja zapisu. Co zresztą niemiecki dobrze obrazuje: kilka słów w kolejności tworzy nowy twór, który się oznacza poprzez sklejenie słów. Coś podobnego ma miejsce w angielskim, ale słowa się nie sklejają. Albo sklejają. Albo łączą dywizami. Polski trochę inaczej funkcjonuje. Nawet interpunkcja nie oddaje tego, jak język jest wymawiany. Czytam teraz Cormaka McCarthego w oryginale i on pomija sporo znaków przestankowych bez szkody dla znaczenia.