Post #4277348
2026-07-31 11:54 UTC
Replies (6)
-
@stfn@mastodon.com.pl 2026-07-31 11:55
@kalisz79@mastodon.com.pl ja najbardziej lubię to że dyspensa jest zależna geograficznie, więc przekraczając granicę gmin jedząc mięso, możesz nagle dostać grzech xD
-
@tomek@mastodon.online 2026-07-31 12:01
@kalisz79@mastodon.com.pl to poważna sprawa, jak szwagier nas zapraszał przed ślubem na obiad zapoznawczy rodzin, to też dyspensę pozyskał
-
@sysek@social.szklankaolowiu.pl 2026-07-31 12:12
@kalisz79@mastodon.com.pl a jeśli nie odmowie zdrowaśki i zjem mięso?
-
@varelse@mastodon.com.pl 2026-07-31 12:24
@kalisz79@mastodon.com.pl A można było po prostu zrobić wege grilla z warzywami i zamiennikami mięsa.
-
@kalisz79@mastodon.com.pl 2026-07-31 12:07
@kalisz79@mastodon.com.pl jeszcze trochę to przenosząc na inny lvl: okropne lewaki, cywilizacja śmierci: - robią imprezę - prawdopodobnie będzie ktoś, kto nie będzie mógł jeść mięsa - dają opcje bezmięsne, albo robią całe wyżywienie wege/vegan zacne prawaki, papieska cywilizacja życia - robią imprezę - prawdopodobnie będzie ktoś, kto nie będzie mógł jeść mięsa - "ej, zmów zdrowaśkę za papaja i zjedz kiełbasę"
-
@caladean@mastodon.com.pl 2026-07-31 15:00
@kalisz79@mastodon.com.pl Nie chcę znowu być panem marudą, ale co w tym złego? Przecież wiadomo że elektorat zainteresowany takim wydarzeniem jest raczej katolicki, toteż nie ma nic złego w załatwieniu dyspensy. Jeśli potencjalnym obecnym ma to zapewnić spokój sumienia to co w tym złego? Fun fact: pracowałem kiedyś w firmie w której jak się okazało, jeden zespół był złożony w większości z mocno praktykujących katolików i też sobie załatwiali dyspensy np. na imprezy firmowe. Też to na początku ludzi dziwiło, niektórzy się śmiali ale ostatecznie przeszło to do porządku dziennego.