Post #4161301
2026-07-28 10:41 UTC
Replies (1)
-
@rafalstefaniak@mastodon.com.pl 2026-07-28 11:01
@grymas1000lecia@101010.pl @pluszysta@mastodon.online Zgadzam się z częścią: rzeczywiście, część mężczyzn jest tak wychowywana i nawet w moim domu (tata rocznik 69, mama 71, pracownicy fizyczni) był równy podział obowiązków i nie było problemu żeby tata zrobił obiad a mama wykosiła trawnik. I rzeczywiście, faceci zostali wrzuceni w rzeczywistość, kiedy to zanikają "tradycyjne" role a kobiety, cytując piosenkę, dziś "z byle kim nie tańczą". To jest jedna strona medalu, natomiast również dostrzegam "ulokowany problem z radykalizującymi się" kobietami. Te wszystkie "rady", że każdy samiec podświadomie myśli tylko o jednym. Przesłanie, że kobieta może mieć swoje standardy (i dobrze) ale kiedy facet je zaczyna mieć to jest mizoginia. Że nie jak nie zarabia tyle czy tyle to nawet się nim nie interesuj. I nawet patologie typu: kiedy facet zdradza to jest świnia, ale kiedy kobieta to "coś musiało być nie tak z mężczyzną" albo "odkrywa swoją seksualność". Ona ma prawo do życia zgodnie z emocjami, facet ma obowiązek panowania nad sobą. I mógłbym wymieniać dalej. Szkoda, że nie uczą jak ze sobą rozmawiać i jak ze sobą żyć a nie traktować drugiej osoby jak bęben w pralce, o którego nie dbamy a właśnie wyrzucamy na PSZOK jak nam coś nie pasuje albo pojawia się na horyzoncie ciekawszy model.