Post #4134561
2026-07-26 22:50 UTC
To był męczący dzień. Zaczął się chillowo i tak miał się zakończyć. Ale. Ale przyszedł deszcz, a torby nie okazały się tak wodoodporne, jak zachwalał producent. Zmokłem dwa razy. Drugi był bardzo nieprzyjemny i do suchej nitki. Nawet w akcie desperacji chciałem wynająć domek, żeby się doprowadzić do porządku i wyspać w suchym i ciepłym. Odmówiono mi 6 razy. Dlatego leżę w śpiworze pod suchą i przytulną wiatą. Czas spać. Dobranoc mili :) .
#rower #bikepacking #cycling
Replies (1)
-
@magicznylas@mastodon.social 2026-07-27 09:12
Dzień dobry. Czwarty dzień wyrypy. Mielno. 28 km w nogach. Wymarzona kawa i ciacho. Nie pada, za to wieje w pysk. W Mielnie, awaryjnie miałem skręcić na Stary Kolejowy Szlak i pojechać na południe z bocznym wiatrem, ale podejmuję wyzwanie i kręcę dalej na zachód. W razie, gdybym nie podołał, to z Kołobrzegu mam pociąg do Głogowa. Wczoraj wykręciłem jakieś 214 km, a dzisiaj pobudkę zafundowali mi trunkowi autochtoni, którzy pod wiatą mają punkt uzupełnienia % we krwi. #rower #bikepacking