Post #4080086
2026-07-24 15:27 UTC
Puszcza Zielonka. 125 km. Za mną epicki (czy jeszcze ktoś używa tego zwrotu? 😉) singiel ciągnący się wzdłuż Warty. No i klimat WPNu. A potem czarne chmury nad Poznaniem i przeprawa przez miasto. Męka i strata czasu. Teraz mam relaks, szamkę i dużo zieleni wokół.
#rower #bikepacking #wdrodze #cycling
Replies (1)
-
@magicznylas@mastodon.social 2026-07-24 22:50
Dzień skończyłem na 234 km. Strasznie zmęczyły mnie leśne ujeby Puszczy Zielonki. No i Poznań spowolnił. Nadrobiłem ździebko lokalnymi asfaltami. Znalazłem przednią wiatę piknikową, mam zamiar się przespać, ale nie mogę, bo po drugiej stronie drogi ujada jakiś nawiedzony ciapek. Ciągle coś.