Post #4080085
2026-07-24 22:50 UTC
Dzień skończyłem na 234 km. Strasznie zmęczyły mnie leśne ujeby Puszczy Zielonki. No i Poznań spowolnił. Nadrobiłem ździebko lokalnymi asfaltami. Znalazłem przednią wiatę piknikową, mam zamiar się przespać, ale nie mogę, bo po drugiej stronie drogi ujada jakiś nawiedzony ciapek. Ciągle coś.
Replies (1)
-
@magicznylas@mastodon.social 2026-07-25 04:35
Dzień dobry :) !