Post #379899
2026-02-23 21:55 UTC
Wieźmin
Część, być może, pierwsza. Później mówiono, że człowiek ten przybył od północy, od Garbarskiej. Ulicą jechał niespiesznie, wymijając piargi od tygodni niewywiezionych śmieci, a tak dziurawą, że chyba pamiętającą brukowanie przed koronacją Jadwigi, i tak szybciej nie dałby rady. Było ciepło, a człowiek ten miał na sobie biały T-shirt. Zwracał uwagę. W swoim zmęczonym długą służbą, ale pod poprzecieranymi naklejkami i spłowiałymi plastikami wiernym i niezawodnym Ducatem wyglądał groźnie, łypiąc przez okno wzrokiem czujnym i bystrym.
http://pawelmi.com/2026/02/23/wiezmin/
Replies (0)
No replies.