Post #3768758
2026-07-12 20:16 UTC
Replies (3)
-
@rdrozd@101010.pl 2026-07-12 20:27
@sebastian@mastodon.com.pl z ostatniej Polityki, która cytuje zniechęconych wykładowców. >> Anegdota 5. Prof. X dostał niedawno tasiemcowego esemesa od kolegi po fachu: Jak dziś wygląda promowanie prac dyplomowych na uczelni komercyjnej. 1. Student przynosi (nie każdy, ale jakieś 80 proc.) wygenerowany przez AI temat pracy. Spędzamy godziny, by go poprawić, a także dowiedzieć się, czy student tematem jest zainteresowany i czy ma szansę napisać na ten temat pracę. 2. Student przynosi wygenerowaną przez AI bibliografię. Spędzamy godziny… (jw.). 3. Student przynosi wygenerowany przez AI plan pracy. Spędzamy godziny… 4. Student przynosi wygenerowany przez AI pierwszy rozdział. Godziny… 5. Student przynosi wygenerowany przez AI drugi rozdział. I tak dalej aż do zwykle pomyślnej obrony, a jeśli promotor jest „nieracjonalny” – do dyscyplinującej rozmowy promotora z rektorem, i również pomyślnej obrony.
-
@rozie@mastodon.online 2026-07-13 06:21
@sebastian@mastodon.com.pl Wyziera z tego kolejna próba narzucanie zdania w stylu "ja chcę, żeby ktoś robił tak jak mi się podoba". Podobnie bywa i z książkami, i z muzyką - autor tworzy nie tak, jak się odbiorcy podoba. Tyle, że odbiorca zapomina, że nie jest jedynym odbiorcą i nie tylko dla niego autor pisze. Jak się odbiorcy nie podoba, to może nie czytać. Ew. może sam zacząć tworzyć.
-
@TOrynski@mastodon.scot 2026-07-13 09:00
@sebastian@mastodon.com.pl podobne myśli niedawno mnie naszły jak miałem ostatnio dyskusje ze znajomym na Facebooku. Ja używałem argumentów, on mi wklejał jakieś gotowcd z chatow które co do zasady były akurat nawet prawdziwe tylko że albo nie na temat, albo nie z kontekstu. W końcu mu powiedziałem "Bartek, jak będę chciał sobie porozmawiać z chatbotem to nie potrzebuje do tego pośrednika. Szczególnie jak Ci się nie chce nawet czytać co wklejasz". Samemu mu się pisać nie chciało więc dyskusja zdechła.