Post #3757734
2026-07-12 08:51 UTC
O świcie przyszli ci, których wszyscy brali za sędziów.
Nie pytali o winę.
Chcieli jedynie sprawdzić, czy potrafimy jeszcze biec.
W domu panował chaos.
Pośród porozrzucanych rzeczy szukałem tylko jednej.
Nie miecza.
Nie tarczy.
Zwykłej pary butów.
Bo nawet najdłuższa droga pozostaje tylko marzeniem, jeśli człowiek nie ma w czym postawić pierwszego kroku.
Największy bałagan nie panuje wokół nas. Najczęściej ukrywa się tam, gdzie od dawna szukamy odwagi.
Replies (0)
No replies.