Post #249818
2025-12-31 11:35 UTC
Slyvester
Samotne wędrowanie po górach w czasach przedinstagramowych było mistycznym przeżyciem.
Człowiek był młody, oczytany Mayem i Tomkiem w krainach, a wyobraźnia buzowała w nim niczym radioaktywny izotop.
Idzie się, a co gałąź, to Indianin, za każdym węgłem czai się wróg, chociaż wiesz, żeś tu sam… Nie ma jeszcze mediów społecznościowych, więc i idiotów, u których dopamina się dopomina, tu ni ma...
https://pawelmi.com/2025/12/31/sly/
Replies (0)
No replies.