2026-04-28 12:48 UTC
Przeraża mnie to, że gdybym miała pieniądze, nie zrobiłabym z nimi nic mądrego, nie podróżowałabym, nie poszła na wymarzone studia. Siedziałabym tylko w gabinetach medycyny estetycznej i klinikach chirurgii plastycznej, aż nic nie zostałoby na swoim miejscu, tylko po to, by nic się nie zmieniło, bo dysmorfobia jest nienasycona.
Jestem już bezsilna, widzę, w którą stronę to zmierza i chce mi się płakać ze strachu przed znanym mi dobrze stanem, w jakim mogę się niedługo znaleźć, w poczuciu porażki, bo już to miałam ogarnięte, bez grama botoksu i bez żadnych operacji plastycznych. Przekonałam siebie, że jestem wystarczająca, że ludzie się mną nie brzydzą. Że mają mnie gdzieś, nikomu się nie podobam, ale nikogo też nie odstraszam. Jestem niewidzialna, obojętna. Ani ładna, ani brzydka. Najwyraźniej nie było to zbyt trwałe, trzeba się znowu odgruzowywać.
Replies (0)
No replies.