Elektrine lite

← Feed

@ejdzej@mastodon.com.pl

Post #897110

2026-03-31 11:23 UTC

Zaparcie się św. Piotra; jak je widzę. Najpierw zaczepiała go kobieta i to niskiego statusu (służąca, co często oznaczało po prostu niewolnicę); zbycie jej "daj mi spokój, o czym ty gadasz" nawet pewnie się Piotrowi nie wydało czymś bardzo nagannym: ot czepia się baba, co jej się będę tłumaczył byle służącej, mam poważniejsze problemy, pozbyć się jej szybko. Potem napatoczyła się druga: jak już jednej wcisnął kit, to co za problem drugiej to samo? Wreszcie cała grupa ludzi (różnej płci i statusu), ale wtedy już albo musiał brnąć w kłamstwo, albo przyznać się, że wcześniej kłamał, wybrał to pierwsze. Potem dopiero mogło do niego dotrzeć: "o trąd(*), co ja zrobiłem?!" Wniosek: Piotrowe zaparcie się Jezusa zaczęło się od drobiazgu, który urósł. (*) cholery wtedy nie znano... chyba

Replies (0)

No replies.