Post #750817
2026-03-16 12:12 UTC
Przesiadałem się w jednej z tych małych miejscowości, tych, w których żyje tysiąc, może trzy tysiące obywateli. Za każdym razem gdy spaceruję po takim miasteczku rozmyślam o tym, jakby mi się tu żyło. Pewnie dobrze, mam niewielkie wymagania. Mając godzinę do spalenia postanowiłem tradycyjnie odwiedzić pocztę, kupić kilka pocztówek i rozesłać bliskim.
Stojąc w poniedziałkowej kolejce patrzyłem na półki z przysłowiowym mydłem i powidłem. W oko rzucił mi się ciekawie wydany, niemal futurystyczny, katechizm oraz „W Hołdzie Katalonii”. Kupiłem lokalne pocztówki, znaczki i Orwella.
Jaki to ma związek z notką, do której zalinkuję poniżej? Żaden. Buduję tylko osobistą markę człowieka, który kupuje znaczki na poczcie w małej miejscowości w nadziei, że kiedyś będzie to droga do społecznego awansu, a jeśli nie — przynajmniej worka pieniędzy.
W każdym razie, zapowiadana notka:
https://fuse.pl/beton/hive.html
Replies (1)
-
@rdrozd@101010.pl 2026-03-23 19:52
@emil swoją drogą, kolega na facebooku (wiedząc o mojej mastodonowej ewangelizacji) wysłał mi ten fragment: "Poza podobieństwem do e-maila Fediverse zaczerpnął także wzorce z religii. Mamy świętą trójcę: Fediverse, po jego prawicy Mastodon, który jest nim, ale nim nie jest oraz duch święty, ActivityPub, są apostołowie, odszczepieńcy i wiele doktryn, obiecane jest też zbawienie od dram, dziadów, plotek i grzechów, to jednak nie nadchodzi."