Elektrine lite

← Feed

@Raskolnikow__dup_32516@101010.pl

Post #690193

2026-03-17 19:09 UTC

O wina flaszce tekturowej (O pojemności litrów – dziesięć Codziennie hojnej, co noc – nowej) Cały poemat pisać chce się. Ale – i ona ma narowy: Pasje, kryzysy, fascynacje – Gdy – z winy płochej białogłowy Przyjaciół precz odrzuca racje. Czułymi wspominają słowy, Gdy królem był Leopoldstrasse Przedstawicielki tej – połowy – Co sny rozkoszą syci nasze. Ale – niestety – wszystko mija, I nie jest to niczyja wina, Że choć od walk nie stroni – szyja – To, co zostanie, to – łysina. Cóż Mu zostało, gdy dziewice Nie doczekają wspólnych zabaw Tu karczek sarny? Tam winnice? Kot bez pazurków? Ślimak? Żaba? Nie powie wam, choć mówić lubi, Za niego więc powiedzmy raz: Bożego człeka nic nie zgubi, Bo Boży człowiek Lubi Jazz! Kaczmarski #dzieńzwierszem #Kaczmarski

Replies (0)

No replies.