Post #626008
2026-03-10 18:46 UTC
Każdy dobry uczynek będzie ukarany.
Mam sąsiadkę, która po udarze nie mówi i nie pisze. Przyszła do mnie i poprosiła o to, żebym ją gdzieś podwiózł. Poprosiła w tym przypadku znaczy: pokazała. Kiedy jechaliśmy pokazywała: lewo, prawo, prosto. Okazało się, że chciała pojechać do sklepu. Na miejscu okazało się, że nie wzięła portfela, ja też nie wziąłem, więc zadzwoniłem do jej córki, która jest w pracy, przedstawić sytuację. Powiedziała, że zapłaci blikiem a później mnie opierdoliła, że pojechałem z jej matką bez uzgodnienia. Kiedy wróciliśmy jej siostrzeniec, który z nimi mieszka, też mnie opierdolił, że jak ja śmiałem w ogóle z nią gdziekolwiek jechać.
Nie wiem, jakie tam są rodzinne relacje i mało mnie to interesuje, ale traktują tą kobietę, jak małe dziecko, a poza utratą mowy i umiejętności pisania, kobieta nie wykazuje innych niepełnosprawności, a na pewno nie umysłową.
Wydaje mi się, że będę z nią teraz więcej rozmawiać i może uda mi się zastosować do tego Makaton.
Replies (1)
-
@pluszysta@mastodon.online 2026-03-10 20:18
@kat@mastodon.com.pl E tam, jeśli sąsiadka zadowolona to nie ma co się oglądać na resztę. Widocznie nie chciała jechać z żadnym członkiem swojej rodziny skoro nie poprosiła ICH o pomoc. Może chciała też pobyć z kimś innym? Tak czy siak: dobry uczynek spełniony.