Elektrine lite

← Feed

@Helmut@101010.pl

Post #566025

2026-03-05 12:20 UTC

Update: Jordan, jak zawsze, darł ryja przejmująco. Gatunek emo-posthardcore-punk zobowiązuje. La Dispute jednak znałem i chyba większe wrażenie zrobił na mnie jeden z 2 supportów - Kalifornijski VS Self. Jak dla mnie było to jakieś przedziwne połączenie gitarowej americany i emo-screemu. Instrumentarium super surowe: wokal/tamburyn, wokal/gitara, perkusja. Miało to w sobie porywający, świeży vibe. Oczywiście było srogie pogo w gęsto ubitym tłumie. I jak zwykle w takich sytuacjach zagrożeniem nie są umięśnieni faceci tylko dziewczyny, które w zależności od wzrostu walą cię tyłem głowy w podbródek albo w nos. Po godzinie wycofałem się w bezpieczniejsze rejony, ciesząc się, że tym razem skończyło się bez większych kontuzji. To był dobry koncert: 8/10. Wszyscy wiemy jak to było z dawnymi wojnami. O tym, co Putler, Pomarańczowy czy Netaniahu wyczyniają, chcemy, czy nie, słuchamy codziennie. Ja dziś idę do Proximy posłuchać co Jordan Dreyer ma do wykrzyczenia na temat przyszłych wojen. https://on.soundcloud.com/vFiGPg7kyPkF2Oy8PH

Replies (0)

No replies.