Post #4463725
2026-08-09 07:51 UTC
Z wiekiem coraz mniej rzeczy jestem w stanie znosić bez mrugnięcia okiem i coraz lepiej wiem, czego już po prostu nie chcę. Coraz bardziej irytuje mnie hałas — jasne, czasem lubię puścić sobie głośniej muzykę na słuchawkach, ale hałasujące dzieci, krzyki czy ryczące tłumiki aut? Mówię nie. Coraz większą wagę przykładam też do snu, bo wiem, że jeden skopany nocny odpoczynek potrafi zepsuć cały następny dzień. No i zdrowe jedzenie, trochę wymusiły to sprawy zdrowotne, ale też zwykła świadomość, jak bardzo wpływa ono na mózg i całe ciało. Z wiekiem przyszło też inne podejście do wielu problemów: mam coraz więcej „wyjebane” na rzeczy, które nie są warte nerwów, i po prostu nie wchodzę w konflikty. Dla zdrowia psychicznego to chyba najlepsza opcja.
A u Was co zmieniło się z upływem lat?
Replies (2)
-
@kojot@101010.pl 2026-08-09 08:07
@LukaszD@101010.pl a ja przestałam akceptować nocowanie poza domem, bo nie umiem wtedy zasnąć. Najlepiej mi się śpi we własnym łóżku. W ogóle coraz bardziej dziczeję, ale dobrze mi z tym :)
-
@xawery@social.sdfeu.org 2026-08-09 08:44
@LukaszD@101010.pl też zauważyłem w sobie wyższą wrażliwość na hałas, chociaż w swoim przypadku doszukiwał bym się jeszcze innych przyczyn prócz wieku. Mi zmieniły się priorytety, jak to mówił Duńczyk: zmniejszył się popyt na zysk, a zwiększył na święty spokój. Zamiast brać fuchy po godzinach wolę książkę i inne hobby niezwiązane z zawodem, a w weekendy gdzieś się przejechać, nawet jeśli nabiję tylko kilometry w aucie