@rafalstefaniak@mastodon.com.pl
Post #4445033
2026-08-08 10:29 UTC
Rzeczpospolita pisze o upadku sitcomów (za paywallem):
https://www.rp.pl/plus-minus/art44948461-upadek-sitcomow-gromadzily-rodziny-przegrywaja-z-rolkami-i-ambitnymi-serialami
Jako fan sitcomów, zwłaszcza z lat 80 i 90, napiszę tyle:
Czy to "Świat według Bundych", czy nasz rodzimy "Świat według Kiepskich", brytyjski i amerykański "The Office" a nawet "Przyjaciele", te wszystkie sitcomy łączył brak jeńców: nie było jakiejś poprawności politycznej, ale i dogmatów, była jazda po największych przywarach społeczeństwa.
Dziś, w czasach gdzie z jednej strony nadleciałaby wataha postfeministek, obrońców grubych i BLM a z drugiej czereda z obrażonymi uczuciami religijno-narodowymi, to każdy woli dmuchać na zimne (może dlatego "1670" jest takie mdłe).
Już widzę jak na "Świat według Bundych" leje się krytyka za żarty z grubasów, na "Wszyscy kochają Raymonda" za poświęcenie żony bohatera na rzecz jego kariery, na angielski "The Office" za seksizm, na amerykański za homofobię, na "Przyjaciół" za brak moralności bohaterów i tak dalej.
Polska? "Świat według Kiepskich" zostałby zjechany na podśmiechujki z nieudolnych mężczyzn i rozmodloną babkę, "Miodowe lata" za negatywny obraz otyłych i formę przemocy domowej, "Rodzina zastępcza" za wokeizm.
Dziś zamiast kręcić sitcomy kręci się zachowawcze komedyjki a krzywe zwierciadło mamy na YouTubie i TikToku. Żadna platforma nie wyłoży milionów by potem babrać się w sądach.
Replies (0)
No replies.