Post #4411305
2026-08-06 08:40 UTC
Wczoraj wyszedłem z pieskiem na spacer. Standardowa trasa więc idę na pewniaka. Nagle mój pies skręca za żywopłot i zrywa mi się ze smyczy ( szarpnął i ja puściłem smycz).
Po chwili słyszę, że ma spięcie z innym psem, którego ludzie grzecznie trzymają na smyczy. Doskakuję do psiaków i wskakuję pomiędzy nie, żeby je rozdzielić. Mojego odepchnąłem na bok, ale w tym samym momencie drugi pies atakował mojego i zamiast ugryźć mojego psa ogryzł mnie.
Oczywiście nie mam pretensji do tamtych ludzi - zawiniłem ja i tylko ja.
I mój psiak też taki cwaniak - zaczepia a to mnie gryzą :)
Replies (0)
No replies.