Post #4383596
2026-08-04 20:28 UTC
Odyseja obejrzana. Diuna – do której tego filmu nie porównać nie potrafię – jest lepsza w braniu widza za twarz i mówieniu mu „A teraz, gołąbeczku, będziesz oglądał śmiertelnie poważną scenę toczącą się w nieśpiesznym tempie w scenerii, która nadawałaby się na tło pulpitu”, ale w dowożeniu ponurych konstatacji na temat kondycji ludzkości nie dorasta mu do pięt. Scena, którą z braku lepszego określenia trzeba nazwać plot twistem, wstrząsnęła mną do łez.
Replies (0)
No replies.