Post #4373829
2026-08-04 11:33 UTC
@tuvok@mastodon.social (4/4)
--- Japonia
Japonia jest bardzo ciekawym przypadkiem.
Każdy musi być ubezpieczony.
System:
• wiele funduszy ubezpieczeniowych,
• państwo reguluje ceny wszystkich świadczeń.
Lekarz nie może dowolnie ustalić ceny wizyty.
Efekt:
• bardzo wysokie wykorzystanie opieki zdrowotnej,
• jedne z najdłuższych oczekiwanych długości życia,
• relatywnie umiarkowane koszty całego systemu.
Większość szpitali formalnie nie należy do państwa.
Jednocześnie:
państwo ustala ceny praktycznie wszystkich procedur.
Nie można pobrać więcej.
W rezultacie:
• istnieje konkurencja,
• ale nie cenowa,
• tylko jakością,
• lokalizacją,
• organizacją pracy.
To bardzo ogranicza możliwość osiągania nadzwyczajnych zysków.
--- Singapur
Ekonomiści bardzo często wskazują Singapur jako najbardziej efektywny system.
Opiera się na trzech filarach.
1. Medisave- Każdy odkłada część wynagrodzenia na własne konto medyczne.
To pieniądze przeznaczone wyłącznie na leczenie.
2. MediShield- Obowiązkowe ubezpieczenie od drogich chorób.
3. Medifund- Pomoc państwa dla najuboższych.
Pacjent częściowo płaci z własnego konta, więc ma motywację do rozsądnego korzystania z usług, ale jednocześnie jest chroniony przed katastrofalnymi kosztami dzięki ubezpieczeniu i pomocy publicznej.
To rozwiązanie pozwala utrzymywać wydatki publi relatywnie nisko przy dobrych wynikach zdrowotn.
Czy istnieje system idealny?
W ostatnich latach wielu ekspertów zwraca uwagę na modele holenderski, australijski i singapurski jako przykłady udanego połączenia finansowania publicznego z mechanizmami rynkowymi. Z kolei USA oferują dostęp do światowej klasy medycyny, ale kosztem najwyższych wydatków na świecie i dużego uzależnienia od zakresu ubezpieczenia.
To nie sposób finansowania pacjenta jest największą różnicą między systemami, lecz sposób wynagradzania świadczeniodawców. Ekonomiści ochrony zdrowia często mówią, że o efektywności decyduje przede wszystkim to, kto jest właścicielem szpitala i jakie ma bodźce ekonom.
Replies (0)
No replies.