Elektrine lite

← Feed

@P6zem0@mastodon.com.pl

Post #4360630

2026-08-03 17:23 UTC

@tuvok@mastodon.social Mam inne stanowisko w tej kwestii: kalkulacja zysków i strat MUSI być czynnikiem podejmowania decyzji, to nie komuna, drodzy moi. Natomiast system powinien wyglądać zupełnie inaczej. Jeśli dwa podmioty dysponujące własnymi środkami ( a nie publicznymi, czyli takimi, z którymi można robić, co się chce) dokonują transakcji, każda ze stron dba o to, aby osiągnąć godziwy zysk, czy tez zminimalizować koszty. Cena jest wynikiem kompromisu i rynku (konkurencja). W tej chwili NFZ jest jedynym podmiotem wydającym nie swoje pieniądze, a od tego, jak je wyda i gdzie, nie zależy w żaden sposób los osób zarządzających tym podmiotem. Jak nie wystarczy, to przecież wina budżetu. Nie ma tam solidnej optymalizacji. A przede wszystkim pilnowania, aby pieniądze, które trafiają do szpitali, później w dziwny, niekontrolowany sposób nie były przerzucane do lekarzy, czy też spółek lekarskich. Nie jestem zwolennikiem prywatnych szpitali, ale gdyby takie były, udziałowcy tego biznesu na pewno lepiej by optymalizowali koszty ( pensje lekarzy itp.) aby zmaksymalizować zysk. To, co jest teraz w szpitalach, to jakaś patologia, nie będę się rozpisywał. Gdyby, jak kiedyś planowano, funkcjonowały konkurencyjne podmioty płacące placówkom medycznym za wykonane usługi ( Kasy Chorych, jeśli ktoś pamięta), można by było już spodziewać się jakiejś odrobiny racjonalności w wydatkowaniu tych środków. Inny system to system bonów, gdy pieniądze idą za pacjentem, to on decyduje gdzie je zostawia, w której placówce, szpitale konkurują cennikami i jakością usług. Ale przede wszystkim pacjent ponosi z własnej kieszeni jakiś ułamek kosztów leczenia, dla zasady. Jak coś jest całkowicie za darmo, nie szanujemy tego i nadużywamy.

Replies (0)

No replies.