Post #4264648
2026-07-31 04:01 UTC
Wiecie, co mnie niezmiernie irytuje na wioskach? To znaczy, co jest jedną z wielu takich rzeczy? Chaotyczność chodników.
Tu kawałek chodnika z lewej strony, tam z prawej, tu krótka przerwa. Żeby chodzić przepisowo, to człowiek co kawałek musiałby przechodzić przez szosę, to na chodnik po prawej, to po lewej, to chodnika nie ma, więc lewe pobocze.
Do tego dołóżcie parę przypadkowych przejść dla pieszych, i już właściwie nie da się iść, nie łamiąc którychś przepisów.
A najbardziej absurdalnym jest to, jak często w ten sposób tworzone są przystanki autobusowe, czyli nie kwestia przypadkowej zabudowy, ale infrastruktura dla pieszych: przystanek z chodnikiem po jednej stronie, przejście dla pieszych pośrodku, przystanek z chodnikiem po drugiej stronie. Zamknięty węzeł, żeby przyjechać, przejść na drugą stronę i wrócić.
Replies (1)
-
@kojot@101010.pl 2026-07-31 09:13
@mgorny@mastodon.com.pl Podobnie absurdalnie są robione ścieżki rowerowe. U nas na wsi nie ma żadnej zatoczki dla autobusu, więc wysiada się prosto do rowu. Miejscowi to wiedzą, gorzej z obcymi xd