Post #4183311
2026-07-29 05:06 UTC
Wczoraj jechałem pociagiem. Przyjechał punktualnie, ale musiał “przełożyć kierownicę” do drugiej kabiny. Wystąpiły po drodze drobne problemy. Zanim ruszyliśmy, konduktorka poinformowała jeszcze, że okna w ruch, bo klima się zepsuła. Na część pasażerów padł blady strach. Po drodze zacięły się drzwi. Na całej długości pociągu. Nie dało się wysiąść. Później wyczułem po obsłudze pociągu, że coś jeszcze się zepsuło. Ale nie wiem, co. Wysiadłem na swojej stacji.
Dzień wcześniej na każdej stacji maszynista wysiadał z kabiny, szedł do skrzynki i coś tam przestawiał. Dopiero po tym ruszaliśmy.
Dzisiaj uczucie jakby pociąg “zgasł” zaraz po ruszeniu. Zobaczymy, co będzie dalej.
Polska kolej się modernizuje - świetnie. Ale chyba ktoś zawalił z wymianą taboru na czas, bo niektóre regionalne składy już od dawna proszą o kurs na cmentarzysko pociągów. A nadal muszą jeździć, bo nowych i sprawnych brak. Pociągu nie kupi się, jak roweru - wchodzisz do sklepu i wyjeżdzasz nowym. Więc chyba trochę jesteśmy w kropce.
#kolej
Replies (2)
-
@stfn@mastodon.com.pl 2026-07-29 06:15
@sebastian@mastodon.com.pl pewnie jechałeś EN57? A dostawy nowego taboru trwają, producenci taboru mają tak zapchane kolejki zamówień, że dzisiejsze zamówienia będą dostarczone za kilka lat.
-
@exus1pl@101010.pl 2026-07-29 06:36
@sebastian@mastodon.com.pl niestety te EN57 z pierwszych modernizacji dożywają swoich dni, a zamiast kolejnej modernizacji czeka je utylizacja więc PR za dużo w nie nie inwestuje. I wygląda to jak wygląda.