Elektrine lite

← Feed

@LukaszHorodecki@mastodon.com.pl

Post #4133401

2026-07-27 09:14 UTC

Dorzucę jeszcze trochę do podsumowania: 1) Zabrałem ze sobą dwa bidony z izotonikiem (620 ml każdy) i litrową butelkę czystej wody. Po drodze dokupiłem pół litra piwa 0% i 1,5 wody. 150 ml wody użyłem do zalania liofilizatu, a resztę wypiłem (w wodzie rozpuszczałem elektrolity w tabletkach). Razem ponad 4 litrów płynów. Powinno być więcej, ale w niedzielę niełatwo trafić na otwarty sklep, gdy się jeździ głównie po lasach i wioskach. Poza risotto z pieczarkami na obiad jadłem jeden batonik na każdą godzinę w ruchu (czyli bez liczenia wrzucania relacji na fedi itp.), kilka garści jagód, parę poziomek i przynajmniej pół kilo mirabelek z przydrożnych drzew. Mimo tego dzisiaj jestem lżejszy o ponad 3 kilogramy niż wczoraj. Co prawda, wiedząc że w niedzielę będę spalał jak parowóz, w sobotę pozwoliłem sobie na dużo więcej żarcia niż zazwyczaj (w tym kawałek ciasta, którego unikam) i ważyłem więcej, ale i tak mam ze 2 kilo deficytu, czyli wysuszyło mnie nieźle. 2) Biorąc pod uwagę samą część Warlubie – Koronowo (czyli po odrzuceniu samego powrotu do domu), mogę powiedzieć, że trasa była bardzo fajna. Najsłabszą częścią był odcinek z Warlubia do Osia po szosie. Na szczęście w niedzielny poranek ruch był tam do wytrzymania, ale i tak nieprzyjemnie. Bardzo fajny był pokręcony leśny fragment nad jeziorami Żur, Ciche i Mukrza, który wyrysowałem sobie na podstawie heatmapy na Ride with GPS. Nie byłem pewny, czy te dzikie zygzaki dookoła wody nie wyprowadzą mnie w jakieś masakryczne chaszcze, ale całość była idealnie przejezdna. Kolejny highlight to single track wzdłuż Wielkiego Kanału Brdy za Fojutowem (ten z przewróconym drzewem), szkoda że taki krótki. Jeżeli kiedyś wybiorę się w tamte okolice ponownie, to muszę na niego wjechać już w Legbądzie i sprawdzić na ile jest przejezdna część w stronę miejscowości Uboga. 3) Tak jak @aniav@chaos.social uprzedzała, w okolicy Tlenia w lasach było sporo piachu, na szczęście nie musiałem prowadzić przez niego roweru, nie licząc jednej koszmarnej piaskownicy na krzyżówce.

Replies (1)

  • Jeżeli ktoś chciałby tez się tam wybrać, to trasa razem ze zdjęciami, na których można zobaczyć, jak wyglądały drogi, po których jechałem, znajduje się na Ride with GPS: https://ridewithgps.com/trips/400648311

    Open ##4133436