Elektrine lite

← Feed

@murawski@mastodon.com.pl

2026-07-21 07:19 UTC

Daję dłuższy fragment, bo to jest bardzo na czasie w związku z ostatnimi zmianami na przykład w pyszne.pl i problemami kurierów. Świetną metaforę dzisiejszej ekonomii technologii można znaleźć w mandze “Battle Angel Alita”. Świat był tam podzielony na dwie części: lśniące, podniebne miasto Zalem, gdzie elita korzystała z cudów techniki, oraz leżące bezpośrednio pod nim Miasto Złomu - gigantyczne, brudne podgrodzie, które żyło z segregowania i przetwarzania odpadów zrzucanych z góry. Dzisiejsze Zalem to sterylne, klimatyzowane biura w Dolinie Krzemowej, gdzie projektuje się piękne, gładkie aplikacje. Dzisiejsze Miasto Złomu to centra outsourcingowe w Kenii, Indiach czy na Filipinach. To tam tysiące nisko opłacanych moderatorów treści spędza po osiem godzin dziennie na przeglądaniu najgorszych okrucieństw internetu, odciętych palców i przemocy, tylko po to, żeby algorytmy platform społecznościowych były “czyste” dla użytkownika z Zachodu. Technologia reklamuje się jako coś czystego, cyfrowego i automatycznego. W rzeczywistości opiera się na niewidzialnej, mechanicznej i traumatyzującej pracy ludzi uwiązanych do komputerowych metryk. Ten sam podział widać na ulicach każdego większego miasta. Z jednej strony mamy użytkownika, który klika jeden przycisk na ekranie smartfona, z drugiej - kuriera, kierowcę Ubera czy pracownika magazynu Amazonu. Aplikacja pokazuje nam ładną animację jadącej ikonki samochodu. To jest ten element “high tech”. Pod maską kryje się jednak “low life” - człowiek rozliczany przez algorytm z każdej sekundy opóźnienia, walczący o przetrwanie w systemie, który nie daje mu żadnych gwarancji, a w razie spadku oceny o ułamek punktu może go po prostu odciąć od źródła dochodu. https://matmurawski.substack.com/p/witaj-w-epoce-high-tech-low-life

Replies (0)

No replies.