Post #3952600
2026-07-20 06:49 UTC
1/2 #Mundial2026 #finał Tak, mnie też bolały zęby, oglądałem ten finał ⚽. Jako kibic zdaję sobie sprawę, że liczyliśmy na coś o wiele ładniejszego – żeby tak się jednak stało, zabrakło Argentynie Francji. Już tłumaczę, o co mi chodzi.
Argentyna 🇦🇷 zagrała z Hiszpanią 🇪🇸 tak, jak powinna była zagrać Francja. Problem w tym, że Argentyna nie miała ofensywnego potencjału Francji – gdyby tak się stało, jestem święcie przekonany, że mielibyśmy cudowny spektakl. Argentyna zagrała w taki sposób, w jaki powinna była zagrać w półfinale Francja – agresywnie, nie pozwalając Hiszpanom się rozkręcić, przerywając festiwal podań. Nie w jakiś brutalny sposób, ale drobnymi szarpnięciami, zaczepieniami, delikatnie, byle tylko nie zasłużyć na żółtą kartkę. Jednocześnie, mając tak duży potencjał ofensywny, mogła śmiało liczyć, że skonstruuje coś na miarę szybkiego Dembélé czy Mbappé.
Argentyna jednak takiej ofensywy nie miała – w destrukcji była fantastyczna, ale ofensywnie nie mogła niczym zagrozić bramce La Roją. Tym samym oglądaliśmy brzydkie widowisko, w którym chyba do ostatnich minut gry Albicelestes oddała zaledwie jeden strzał na hiszpańską bramkę. Natomiast Hiszpania grała tak, jakby cały czas z tyłu głowy miała stuprocentowe przekonanie, że karnych nie będzie i w końcu wepchnie jakoś piłkę do bramki. Tak też się stało i w Madrycie mogą świętować drugi tytuł mistrza globu. Co ciekawe, jak widać, Hiszpanie się nie patyczkują – zdobywają mistrzostwa w dublecie: tytuł starego kontynentu i tytuł mistrzostw świata. Gratuluję.
Czekamy teraz na występy polskich Orłów 😉
Replies (0)
No replies.