@nusquam_tuta_fides@mastodon.com.pl
Post #3878331
2026-07-17 06:24 UTC
@niebieskooki@101010.pl Dzięki :) Ja sam w swojej historii motocyklizmu uważałem po prostu takie wielkie cruisery za sprzęty nie bardzo dla mnie - ciężkie to, niezwrotne, kiepsko hamuje, trzeba myć i polerować, żeby wyglądało. Raczej byłem miłośnikiem nakedów.
Ale nie mogę zaprzeczyć, że jest naprawdę bardzo wygodny i nie cierpię już na przykurcz kolan oraz drętwiejące łapy. Wizualnie no cóż, tu cudów nie zrobię (chociaż chcę zdjąć to emeryckie oparcie albo zmienić na krótsze, bo i tak jeżdżę solo). Najbardziej mnie przekonuje prostota obsługi i łatwość naprawy - to jest jeszcze motocykl z minionej ery, bez jakiejkolwiek elektroniki poza regulatorem zapłonu. W dzisiejszym świecie już o to coraz trudniej. Nawet 10 lat temu miałem moto z modułem komputera pokładowego i diagnostyką podpinaną na kabel...
Replies (0)
No replies.