2026-07-16 12:00 UTC
@rozie@mastodon.online Problem z tą analogią jest taki, że prawo nie porównuje mózg vs mózg, tylko konkretny sposób użycia danych.
W przypadku Suno nie chodzi o abstrakcyjne przetwarzanie informacji przez komputer, tylko o bardzo konkretne katalogi chronione prawem autorskim, użyte hurtowo do zbudowania komercyjnego produktu. I dokładnie to - skala, rodzaj danych i model biznesowy - jest przedmiotem pozwów, a nie sam fakt, że coś nie robi kopiuj–wklej.
Dlatego dla mnie to nie jest już poziom „świat się zmienia”, tylko bardzo konkretne pytanie, czy ten sposób wykorzystania cudzych utworów mieści się w obecnym prawie. A nie mieści się i legislacja jest daleko w tyle
Replies (0)
No replies.