2026-07-16 08:58 UTC
AI w wielu przypadkach zostało zbudowane na cudzej pracy, bez zgody jej autorów i bez wynagrodzenia.
Dlatego sprawa Suno, jednego z najgłośniejszych narzędzi do generowania muzyki, jest dziś tak ważna. W uproszczeniu chodzi o to, że model trenowano na ogromnych zbiorach muzyki dostępnej w internecie, bez licencji i bez zgody twórców (ofc wiemy to z wycieku hakerskiego a nie komunikatu prasowego firmy). Dla branży muzycznej to wykorzystanie cudzego dorobku do stworzenia produktu, który zarabia pieniądze.
Prawo autorskie nie nadąża za rozwojem AI. Przepisy powstawały w świecie, w którym naruszenie praw autorskich wyglądało inaczej: miało mniejszą skalę, prostszy przebieg i łatwiejszy do uchwycenia moment naruszenia. Dziś problem dotyczy trenowania modeli na milionach utworów, tekstów i obrazów, a potem wykorzystywania efektów tego procesu w działalności komercyjnej.
I to jest kwestia znacznie szersza niż sam przemysł muzyczny. Ten sam mechanizm dotyczy modeli tekstowych, które wspierają dziś pisanie maili, opisów, postów czy analiz. One także zostały wytrenowane na ogromnych ilościach treści stworzonych przez ludzi, którzy w większości nie byli o to pytani i nie dostali za to wynagrodzenia. Składane są pozwy, ale jednoznacznej odpowiedzi nadal brak.
https://variety.com/2026/music/news/suno-hack-youtube-music-deezer-genius-data-trained-ai-music-1236811772/
Replies (2)
-
@kalisz79@mastodon.com.pl 2026-07-16 09:06
@murawski@mastodon.com.pl poprawka do leadu: "AI, co do zasady, zostało zbudowane na cudzej pracy, bez zgody jej autorów i bez wynagrodzenia."
-
@rozie@mastodon.online 2026-07-16 10:54
@murawski@mastodon.com.pl Czy człowiek np. obdarzony świetną pamięcią mógłby legalnie odsłuchać te źródła/przeczytać teksty, przyswoić tę wiedzę, nauczyć się z nich, a następnie wykorzystywać ją do tworzenia własnych utworów?