Post #3812284
2026-07-14 16:03 UTC
@TOrynski@mastodon.scot
Jadąc nad morzem zajadałem się rybami, turlając się niespiesznie "interiorem" zajadałem się zupami w przydrożnych knajpkach. Taka gęsta micha ze wszystkim w środku. Idealnie wchodziło po całym dniu rowerowania.
Do tego deserek, czyli doce de casa, które w każdym miejscu było inne, więc miało się niezłą niespodziankę.
Czasem było takie se, ale niektóre to mistrzostwo
Replies (0)
No replies.