Post #3811514
2026-07-13 18:49 UTC
Obejrzałem w końcu słynnego Pluribusa, która z miejsca trafia do mojej topki najbardziej rozwleczonych seriali, jakie widziałem (a widziałem niewiele :P).
Bardzo fajny i przyjemnie się oglądało, ale treści jest tam na jeden odcinek maks. Cały czas miałem wrażenie, że Gilligan ma jakąś normę godzinową u Apple'a do wyrobienia.
Do tego wszystko jest podane tak oszczędnie, że za dużo do myślenia i gdybania nie pozostawia - trzeba czekać na drugi sezon, a ten pewnie za 10 lat.
Replies (1)
-
@jaqqu7@ioc.exchange 2026-07-14 15:22
@wonziu@ioc.exchange Okropny serial. Powinien skończyć się na świetnym pilocie jako miniatura / film krótkometrażowy. Bo całą resztę to kręcił się w kółko i nie dostarczał ani ciekawych wydarzeń, ani nowych informacji, ani główna bohaterka nie przechodzi jakiejś wielkiej drogi. Praktycznie każdy odcinek to było: główną postać myśli, że coś odkryła -> okazuje się że nie odkryła niczego -> nienawidzę cię Zosiu / kocham cię Zosiu -> zapętlenie.