Elektrine lite

← Feed

@martaczc@mastodon.com.pl

Post #3741978

2026-07-08 08:10 UTC

@chlopmarcin@101010.pl Hej, jeśli chodzi o moje osobiste doświadczenia to mieszkam w Warszawie i tak, spotykam się często z antyukraińskim hejtem. Od ogłoszeń o pracę na kasie w markecie, gdzie wymagali znajomości polskiego na poziomie C1 (co uderza we wszystkich nie-nativów, ale Ukraińców jest tu najwięcej), przez podsłuchane niechcący strzępy antyukraińskich rozmów na ulicy, w metrze czy autobusie. Spotkałam też paru podpitych gości rzucających głośno soczyste bluzgi przeciw Ukraińcom. Zeskrobałam z miejskich latarni i innych słupków dziesiątki antyukraińskich wlepek, ale to było głównie w czasie kampanii prezydenckiej, teraz rzadziej. Edit: no i jest dużo antyukraińskiego grafitti. @wolnyjez@mastodon.social Tu dwa badania które znalazłam na szybko: Badanie ilościowe IBRIS dla Rzeczpospolitej o deklarowanym stosunku Polaków do Ukraińców: https://www.rp.pl/spoleczenstwo/art44747971-po-sporze-o-bohaterow-upa-co-trzeci-polak-mysli-gorzej-o-ukraincach Oraz badanie jakościowe (pogłębione rozmowy) o tym, jak czują się Ukraińcy mieszkający w Polsce: https://krytykapolityczna.pl/kraj/ukraincy-ucza-sie-polskiego-a-polska-wciaz-nie-nauczyla-sie-integracji/

Replies (1)

  • @chlopmarcin@101010.pl 2026-07-11 15:21

    @martaczc@mastodon.com.pl Nie akceptuję hejtu, również tego narodowościowego, w tym tego skierowanego przeciw Ukraińcom. Nienawiść, która stoi za hejtem, nie jest dobra dla nikogo, a nawet wtedy, gdy wyrządza nawet tylko małe szkody, może być źródłem większego zła w skali całego społeczeństwa. Dlatego przypadki takie jak soczyste bluzgi skierowane w kierunku ludzi tylko z powodu ich pochodzenia są dla mnie przykre, smutne i niedopuszczalne. Solidaryzuję się z ofiarami hejtu, również tego antyukraińskiego. Jednocześnie nie każdy przekaz, który jest krytyczny lub niechętny wobec Ukraińców lub też Ukrainy jest hejtem (czyli aktami w przestrzeni publicznej motywowanymi nienawiścią do Ukraińców). Na przykład, wymaganie języka polskiego na poziomie biegłym nie jest przejawem hejtu. Za hejt też nie uznaję postawy niechętnej do jakiejś grupy. Ludzka niechęć nie jest tym samym co hejt - czyli motywowana nienawiścią agresja w przestrzeni społecznej. Niechęć jest czymś powszechnym. Każdy z nas kogoś nie lubi, dotyczy to nie tylko poszczególnych ludzi lecz całych grup. Na przykład na Fedi często spotykam się z niechęcią do katolików. To jest manifestowanie niechęci, którą traktuję jako normalny przejaw negatywnych postaw ludzkich. Chociaż dla katolików może być przykra, to muszą sobie oni z tym poradzić. Tak samo jak inne grupy społeczne muszą sobie radzić z niechęcią wobec nich. Ukraińcy nie są wyjątkiem od tej reguły. Przytoczone przez Ciebie badania IBRiS dla "Rzeczpospolitej" pokazują, jak bardzo zaburzona jest debata publiczna w Polsce. Przecież czym innym jest negatywna ocena działań władz Ukrainy a czym innym stosunek wobec dla całego narodu ukraińskiego. To są dwie rzeczy, ale politycy, dziennikarze i aktywiści polityczni z obydwu stron robią dużo, żeby te dwie rzeczy mieszać - bo niestety coś na tym zyskują. To jest niekorzystne dla całego polskiego społeczeństwa (dla ukraińskiego również) i niestety poddani jesteśmy tej presji, co skutkuje czasem nawet hejtem wobec Ukraińców. Chciałbym, żeby było inaczej. @wolnyjez@mastodon.social

    Open ##3741977