← Feed
@nusquam_tuta_fides@mastodon.com.pl
Post #3738263
2026-07-11 11:09 UTC
Jak cała ciężka informatyków praca w marne gówno się obraca, odcinek 2,71828... i 3/4 (tak, będzie o Androidzie):
Zauważyłem, że pojawiła mi się aktualizacja niesławnej ostatnio aplikacji systemowej - Android Developer Verification. W skrócie, Google będzie od teraz wymuszać na twórcach aplikacji, żeby się oficjalnie zarejestrowali. Niby niegroźne, ale typowo po Googlowemu cały program jest skonstruowany tak, że to firma ma ostateczne słowo w tym, co jest dozwolone a co nie, oraz prawo do przyszłych zmian swojej decyzji. Są poważne obawy, że to położy cały rynek alternatywnych sklepów z aplikacjami i możliwość wgrywania oprogramowania z własnych źródeł (tzw. sideloading).
Myślę sobie - spadać na drzewo, nie zaktualizuję tego kupska to będzie działać.
Dziś rano odkryłem, że przestały mi działać wszystkie klawiatury. Chcę coś napisać - okienko się nie otwiera i dupa. Co śmieszniejsze, nie bangla nawet firmowa klawiatura Samsunga, wgrana na stałe.
Dla wyjaśnienia, mam telefon z niemodyfikowanym Jądroidem, bo to firmowy, ale nie mam konta Google, sklep Play jest wyłączony (tak samo jak reszta googlowych serwisów poza absolutnie niezbędnymi), a całość jest jeszcze za firewallem, blokującym próby połączeń z serwerami - tak samo reklamowymi, jak i innymi ustrojstwami wielkich braci.
Szukanie w internecie nie przyniosło rezultatu, bo trafiłem w pierwszej kolejności na multum stron pisanych przez AI dla AI (ktoś tu linkował artykuł o tym niedawno).
Ale zainstalowałem sobie przez Aurorę zwykłego gboarda - o tyle przydatnego, że mam już dość przedłużającego się czekania, aż moje Clicksy zostaną wyprodukowane (to taka klawiatura fizyczna, tylko z możliwością dołączenia do telefonu - odkrycie Ameryki w konserwie, ktoś to wymyślił po X latach istnienia smartfonów. Dla mnie to ratunek, pisałem zresztą o tym kilka razy).
Żeby osłodzić sobie czekanie, kupiłem zwykły rysik w wersji nieco bardziej precyzyjnej i zamierzałem się pobawić z pisaniem odręcznym. A rozpoznawanie pisania odręcznego oferuje tylko Gboard, o ile wiem.
CD.
Replies (3)
-
CD.
No i Gboard zadziałał. Przełączyłem się z powrotem na inną klawiaturę - amba fatima, było i ni ma.
I teraz mój tok rozumowania wygląda następująco:
Wszystkie klawiatury poza systemową Samsunga mam z F-Droida. Używam ich od czasów, zanim Google postanowił się jeszcze bardziej zwielkobracić. Czy ta aktualizacja zadziałała wstecz na to, co już jest zainstalowane? A jeśli tak, to dlaczego nie wpłynęła na wszystkie inne aplikacje, które mam z F-Droida (czyli większość), które nadal działają?
Póki co Gboard dostał swoją małą celę za firewallem z powyłączanymi wszystkimi opcjami wysyłania danych gdzie kolwiek i będę mu patrzył na ręce... eee... pakiety. Ale faktycznie, w rozpoznawaniu pisma ręcznego jest podstępnie dobry. Daje radę, nawet, gdy piszę tak, jak normalnie na papierze - z łączeniami liter i wszystkimi zawijasami (charakter pisma mam, powiedzmy, ekspresywny).
Jakieś pomysły, o co w tym chodzi, #drogiblipie ? #android #google #developerverification #zgównowacenie #enshittification
Open ##3738262
-
@nusquam_tuta_fides@mastodon.com.pl
> Clicksy zostaną wyprodukowane
Eksusemła, każda sznurkowa klawiatura usb, nawet taki tracer z marketu za 15zł powinien działać przez usb telefonu.
Nie wim jak teraz, w A12 klawiatura przestawała po updejcie właczającym AI i ustawiającym priorytet dyktowania, ale przy zdjętych uprawnieniach do ciągłego podsłuchu. G nie przewidziało, że ktoś może chcieć wyłączyć im mikrofon.
Open ##3739252
-
@nusquam_tuta_fides@mastodon.com.pl czyli klasycznie google chce zmonopolizować rynek pod pretekstem bezpieczeństwa
Open ##3750256