2026-07-02 07:57 UTC
W szkole byłem idealnym kandydatem do wpierdolu: gruby, w okularach, do tego dziecko nauczycielskie - czyli społecznie ktoś między konfidentem a innym konfidentem, nawet jeśli nikogo nigdy nie sprzedałem i wszystkiego się bałem. Nie miałem siły, szybkości, grama charyzmy ani twarzy, która mówi “dobra, odpuśćmy mu”. Miałem za to charakter pisma jak z drukarki i jakąś potrzebę dożycia do dzwonka. Więc wszedłem z chłopakami z klasy w prosty układ: ja odrabiam wam lekcje, wy nie robicie ze mnie pushing baga. I banglało.
Z dzisiejszej perspektywy nie byłem gnębiony - ja po prostu bardzo wcześnie wszedłem w people management, zarządzanie interesariuszami i optymalizację workflow w 4b.
LinkedIn powinien mieć osobną kategorię: “negocjowanie pokoju za pomocą pracy domowej”.
Replies (0)
No replies.