Post #3648822
2026-07-07 12:23 UTC
Na Reddicie tymczasem dyskusja o efektach nocnego zakazu sprzedaży alkoholu w Warszawie. O dziwo działa i przekonuje nieprzekonanych.
"Tu jest akurat ciekawe zagadnienie, bo zrobili ze mnie wierzącego.
Na początku faktycznie biłem pianę że po co, na co, że jak będę chciał sobie walnąć piwo z kumplem w parku w lato to nie będzie jak itp, ale oczywiście głupi byłem, bo zamiast kupić dwa i później iść po dwa, kupujemy po cztery wcześniej i jest git.
Z drugiej strony okno wychodzi na sklep, w którym zdarzały się kłótnie i od wielkiego dzwona bijatyki, bo jeden pijany idiota nadepnął na sznurowadło drugiemu pijanemu idiocie i oczywiście pijana dziewczyna tego drugiego pijanego idioty zaczynała się drzeć, że ten drugi powinien za to dowalić pierwszemu. Jak to nie działało to wrzeszczała że ten pierwszy do niej zarywa, więc wtedy już się zaczynało. Daję słowo, życie nad monopolowym pisze fantastyczne scenariusze.
Ustawa weszła i BAM! Nagle pod oknem przestali drzeć ryja i podrywać cudze pijane dziewczyny, bo po prostu ... ich tam już nie ma.
Surprised Pikachu i te sprawy."
Replies (3)
-
@AubreyDeLosDestinos@101010.pl 2026-07-07 12:52
@rdrozd@101010.pl @74@101010.pl Zamordyzm czasem działa.
-
@zardzewialy_szkielet@mastodon.com.pl 2026-07-07 12:58
@rdrozd@101010.pl chociaż raz warto było iść naciskać żeby samorząd coś wprowadził
-
@kusz.es@bsky.brid.gy 2026-07-08 14:16
Z przytoczonego wpisu wynika, że problemem były sznurowadła a nie alko bo przecież i pod obuwniczym taka sytuacja mogłaby mieć miejsce