Post #3637663
2026-07-06 21:43 UTC
Replies (1)
-
@martaczc@mastodon.com.pl 2026-07-06 23:15
@Brudnowpis@mastodon.com.pl Może konstruuję strawmana, ale myślę, że pogląd, że relacje między państwami muszą sprowadzać się do walki o dominację, jak w jakiejś komputerowej grze strategicznej, jest przyczyną olbrzymiej ilości cierpień i wielu (większości?) problemów współczesnego świata. Jest to też pewnego rodzaju ograniczenie myślenia, które warto zrzucić, żeby zobaczyć inne, lepsze rozwiązania. Po pierwsze, państwa czy narody to tylko jeden z wielu poziomów organizacji i źródeł tożsamości. Mam wspólne (ale czasem też i rozbieżne) interesy z moją rodziną, sąsiadami z bloku, ludźmi z pracy, mieszkańcami mojej dzielnicy i miasta, mojego regionu, ludźmi tej samej profesji i warstwy społecznej, Polski, środkowej Europy, całej Europy, całej ludzkości i całej biosfery. Na każdym z tych poziomów można więcej zdziałać współpracą, niż współzawodnictwem. Oczywiście, trzeba też zachować czujność, czy druga strona też chce współpracować, czy raczej mnie wyrolować. Ale zakładanie z góry złych intencji oznacza wpadnięcie w pułapkę rozwiązania "zdrada/zdrada" w dylemacie więźnia. Wracając do naszej konkretnej sytuacji - myślę, że jako Polska powinniśmy dążyć do ściślejszej współpracy z Ukrainą i teraz w czasie wojny i po jej zakończeniu. Myślę też, że i z Rosją kiedyś docelowo warto by współpracować, jeśli będzie w końcu skłonna wyleczyć się (za co trzymam kciuki) z choroby imperializmu. W tym celu warto by już teraz rozmawiać z rosyjską diasporą i wspierać ruchy polityczne chcące takiej zmiany.