Post #3622069
2026-07-06 07:31 UTC
Ekspres do kawy mi umarł. Psiknął ostatni raz, nalał może pół centymetra wody przez kapsułkę i już nic.
Pożegnajmy go razem. Minutą ciszy.
Urodził się w 2018, w biurze, bo kawa w dużych firmowych ekspresach była najgorsza na świecie. Kupiony na spółkę z ówczesnym szefem, jest ostatnim śladem istnienia tego człowieka.
Wytargany z biura w pandemii, bo po co miał tam stać. Od tego czasu służył dzielnie już tylko mi.
Przeprowadził się ze mną. Wytrzymał zimę, upały, wytrzymał to, że ja o elektroniikę nie dbam; działa to działa, nie działa to chuj.
Żegnaj mały przyjacieli, żółwiku czerwony.
You served well, you can rest now.
Replies (2)
-
@emill1984@101010.pl 2026-07-06 07:36
@heike@hear-me.social [*]
-
@speaktrap@mastodon.com.pl 2026-07-06 08:31
@heike@hear-me.social Śpieszmy się kochać ekspresy, tak szybko odchodzą