Elektrine lite

← Feed

@grzeeesiek@101010.pl

Post #3164087

2024-01-17 23:36 UTC

Newag zaś zaczął odwrotnie. Nie przemawiał nikt „techniczny” ani z zarządu, a radca prawny. Zaczął cwaniaczkowatym „my tu nie będziemy się wdawać w polemikę, zrobimy to w sądzie”, próbując w ten sposób rozluźnić przede wszystkim wyjątkowo zestresowaną własną osobę, po czym wygłosił pierwszą, dominującą część wystąpienia. Od samego początku nawet nie kryli się, że nie mają zamiaru odpowiadać na stawiane zarzuty o dostawione w kodzie funkcjonalności. Teza stawiana przez producenta wskazywała na to, że zakupiony przez KD tabor miał nie mieć „uprawnień” do bycia serwisowanym przez podmioty zewnętrzne przy naprawach i przeglądach rewizyjnych, a same rewizje i przeglądy są dokonywane przez firmy zewnętrzne w sposób niedbały, w sposób potencjalnie ✨ *zagrażający bezpieczeństwu* ✨ (klasyczne kolejarskie wyrażenie-wytrych używane jako naczelny dowód, że niedasię), co ma prowadzić do konkluzji, że Newag jest jedyną firmą we wszechświecie, która umie zrobić przegląd pociągu. Pierwszy argument – DS kłamie wspominając o współpracy z Deloitte, bo Deloitte twierdzi, że takiej współpracy nie było. Problem jest taki, że DS nie twierdziło, że z Deloitte współpracowało, a tylko, że zgranie kodu z pociągu przez DS odbyło się z inicjatywy PolRegio w obecności SPS i Deloitte, co na komisji potwierdził przedstawiciel PR. Dalej – „nie ma przepisów mówiących, że mamy umożliwiać naprawy komu się podoba”. Autorem tej wypowiedzi jest człowiek, który pracuje w jednym wydziale (może to był nawet on sam?) z osobą, która przyklepała umowy z przewoźnikami, w których stało jak byk, że producent zobowiązuje się do skompletowania dokumentacji niezbędnej do wykonania przeglądów do P4 włącznie przez przewoźnika lub wybrany przez niego podmiot zewnętrzny. „Od P3 sama dokumentacja nie wystarczy”. Jeszcze raz to samo.

Replies (1)

  • @grzeeesiek@101010.pl 2024-01-17 23:36

    Następnie leci gęściutkie – „Newag nie jest autorem oprogramowania”. W związku z tym proste pytanie – a kto kierowcą kurwa jest? Kto sprzedawał te pociągi? Kto jak nie producent jest odpowiedzialny za to, jaki kod znajduje się w pojeździe? Kto powinien był zrobić audyt oprogramowania (zakładając, że to nie Newag nałożył blokady) przed wypuszczeniem do klienta? Jak to się działo, że te blokady były zmieniane, ale nie ściągane? Kto to robił? Do tego kilka zabiegów erystycznych tak tanich, że nawet WER Zabrze by na to cła nie nałożył. „Ja tu sobie zanotowałem, «prawdopodobnie», «nie jesteśmy pewni»…” i inne uwagi z czapy. Dowóz tych zabiegów był tym śmieszniejszy, że panu radcy dosłownie trzęsły się ręce ze stresu. Jak określił na czacie Adam Kościelak z Razem – „widziałem wielu prawników którzy nie wierzą w to co mówią, on jest w topce”. Gdy mowa o szczegółach software'owych, „dekompilacja, ee, wszyscy wiemy co to jest, także nie będę się nad tym rozwodzić”. W sumie tyle, już ja na egzaminach ustnych miałem lepszy freestyle. Wtem – spisek! Artykuł o Impulsach wrzucono na Onet o 6:00 rano, a GPW otwiera się o 9:00! Na pewno pomogło to komuś skupić akcje, bo czytelnicy nie mieli kiedy zweryfikować informacji! Bo oczywiście na wrzucenie takich informacji są lepsze i gorsze godziny, Onet powinien był się spytać, która godzina szanownemu państwu odpowiada, i oczywiście to nie działa tak, że wszystkie duże portale informacyjne wrzucają swoje „duże” artykuły masowo właśnie w okolicach szóstej rano, by było co czytać do porannej kawy, a kioski z wydrukowanymi tymi samymi artykułami właśnie się otwierają. Ale jakby tego było mało – okazuje się, że DS wykonywał tę pracę NA ZLECENIE I ZA PIENIĄDZE! Tu już Matysiak i Zandberg nie wytrzymali i zapytali się ich, czy to źle, że za wykonaną pracę otrzymuje się zapłatę. Odpowiedzi nie uzyskano, ale pozdrawiam w tym miejscu pracowników Newagu, szczególnie tych, którym chodzi po głowie jakaś podwyżka. Tyle pan radca prawny.

    Open ##3164088