Elektrine lite

← Feed

@rafalstefaniak@mastodon.com.pl

Post #2443283

2026-05-03 03:53 UTC

@alicecrux@kolektiva.social @ksiazki@fedigroups.social Nie będę ukrywał że Houellebecq jest jednym z moich ulubionych pisarzy, już po pierwszym kontakcie z nim, mianowicie przy debiutanckim "Poszerzeniu pola walki". Warto czytać Houellebecqa, warto jednak z nim polemizować. I nie czytać wszystkiego ciurkiem, bo wtedy stany depresyjne gwarantowane. Jest krytykiem, jego twórczość to odtrutka na optymizm, ale wszystko z umiarem. Mnie się w miarę "Unicestwianie" podobało, zwłaszcza że przekraczał pewne granice (jak scena seksu oralnego z pewną kobietą czy choroba jednego z bohaterów), póki co najsłabsza dla mnie była "Serotonina" a najlepsza... waham się pomiędzy "Cząstkami elementarnymi" a "Możliwością wyspy". Skądinąd polecam film "Porwanie Michela Houellebecqa", gdzie autor przyjemnie tam trolluje prawie wszystkich.

Replies (2)

  • @rdarmila@101010.pl 2026-05-03 07:09

    @rafalstefaniak@mastodon.com.pl @alicecrux@kolektiva.social @ksiazki@fedigroups.social Widziałem ten film i jeszcze drugi na podstawie "cząstek elementarnych"... a jeszcze nic jego nie czytałem! Wstyd.

    Open ##2443284

  • @alicecrux@kolektiva.social 2026-05-03 10:32

    @rafalstefaniak@mastodon.com.pl i guess trzeba będzie sięgnąć po “Cząstki elementarne”, ale to po przerwie. kiedyś już popełniłam błąd i zaczęłam “Serotoninę” tuż po skończeniu “Rzeki podziemnej” Jastruna i nie był to dobry zdrowotnie pomysł

    Open ##2443286