Post #2366921
2026-02-15 11:55 UTC
@mija@101010.pl
W pozainternetowym życiu jest to znacznie łatwiejsze, ludzie chętniej ustawiają się w pozycji „słucham i próbuję zroozumieć co mówisz choć widzę to inaczej”, i taki tryb bardzo lubię. W internecie, na widoku, ludzie chętniej okopują się, tak jakby zrobienie centymetra miejsca na cudzą perspektywę było zdradą, oddaniem pola wrogowi. Więc jest trudniej. Można się zamknąć – „e, nie ma co gadać” – albo zrobić swoją część i nie liczyć na wzajemność: zrozumieć co mówią inni, nadal powiedzieć swoje, ale uznać że reakcje innych należą do nich i jak reagują źle to trudno.
Replies (1)
-
@mija@101010.pl 2026-02-15 13:46
@rcz@101010.pl Życie pozainternetowe to dla mnie całkiem inna rzeczywistość. Komunikacja zwykle jest zarówno werbalna jak i pozawerbalna, łatwo wyłapać niuanse. Tutaj jest okrojona do słów i ew. emoticonek. Łatwo tym samym o niezrozumienie. Trzeba dobrej woli, żeby dopytać, nie reagować impulsywnie.